Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Puławska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Puławska. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 29 stycznia 2015
Piekielni jeźdźcy
Zdjęcie znalezione na portalu aukcyjnym Ebay.de ukazuje wjazd niemieckiej kolumny motorowej do miasta, zapewne na początku października 1939. Buchające kłęby dymu, sceneria ruin i kamienne twarze przyglądających się żołnierzy, sprawiły, że to dość przypadkowe zdjęcie, wykonane z jadącego samochodu, stanowi niesamowity dokument epoki.
Z ustaleniem miejsca wykonania zdjęcia nie było większego problemu, przede wszystkim za sprawą widocznego w tle (drugi od prawej) budynku. To Willa Malinowskich, czyli tzw. Dom Pod Skarabeuszami przy ul. Puławskiej 101: LINK. Spalony budynek po lewej, stojący szczytem do ulicy Puławskiej stał vis-a-vis wylotu ulicy Ursynowskiej. Obecnie w jego miejscu znajduje się wejście na teren Skweru im. Olgi i Andrzeja Małkowskich (wielkich propagatorów idei skautingu w Polsce), udekorowane głazami narzutowymi, które wydobyto podczas drążenia pierwszej linii metra: LINK.
(K)
poniedziałek, 8 grudnia 2014
Brakujący narożnik
Fotografia znaleziona na portalu aukcyjnym Ebay.de. Przedstawia budynek przy ul. Puławskiej 110, róg Malczewskiego 2. Nie jest to obiekt całkowicie nieznany. Od czasu do czasu pojawiają się niemieckie zdjęcia tej kamienicy z okresu II wojny światowej. Ponieważ jednak obecnie w tym miejscu stoi zupełnie inna kamienica: LINK, całkowicie zaburzająca owal przedwojennego placyku u wylotu ul. Malczewskiego, postanowiłem ją "przypomnieć", a jednocześnie uzupełnić nasz rejestr zniszczeń z września 1939. Dla porównania zdjęcie z serwisu Fotopolska.eu, opisane trzy lata temu przez Darka: LINK.
(P)
wtorek, 18 listopada 2014
Nieoczywista oczywistość
Zdjęcie pochodzące ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego, pojawiło się niedawno na naszym profilu na Facebooku z prośbą o lokalizację. Ponieważ miejsce wykonania fotografii udało mi się zlokalizować już jakiś czas temu, prośba ta stała się dobrym pretekstem do szczegółowego opisania tej fotografii.
Do identyfikacji tego zdjęcia podchodziłem już wcześniej wielokrotnie. Nie uzyskując jednak efektu, z regularnością zarzucałem temat, zajmując się innymi fotografiami. Przyglądając się temu zdjęciu wiedziałem, że gdzieś już widziałem podobny budynek uchwycony w oddali po prawej stronie kadru. Jest charakterystyczny, przypominał mi coś dobrze znanego, za nic jednak nie mogłem sobie przypomnieć, gdzie się znajduje. Niestety, nie pamiętam, czy od początku fotografia w archiwum NAC opatrzona była podpisem sugerującym, że została wykonana na Mokotowie. Nawet jeśli tak było, to z doświadczenia wiem, że podpisy zdjęć (poza oczywistymi kadrami) należy traktować z ograniczonym zaufaniem. Ale skoro w opisie Mokotów, to może jednak prawda? Tu specjalnie dużego wyboru jeśli chodzi o przebieg linii tramwajowych nie mamy. Drogą krótkiej eliminacji doszedłem do wniosku, że to może być ul. Puławska (też mi odkrycie!). Ulica stosunkowo szeroka, układ i rodzaj trakcji tramwajowej też zbliżony do tego, co znamy z innych fotografii Puławskiej. Problem w tym, że miejsce wygląda trochę dziwnie, ciężko je dopasować do któregokolwiek odcinka tej ulicy – przynajmniej na podstawie szczegółów widocznych na podglądzie obrazka z bazy NAC. Tymczasem, przypomniało mi się w końcu, gdzie widziałem budynek widoczny po prawej stronie fotografii. Znamy go wszyscy doskonale, ale wygląda inaczej niż obecnie, teraz jest go „dwa razy więcej”. To północne skrzydło kamienicy Edwarda Flataua pod adresem Puławska 41 uwiecznione w kadrze w trakcie budowy. A więc to rok 1924 albo 1925. [edit: w międzyczasie pojawiła się inna propozycja datowania - prace przy budowie kolektora kanalizacyjnego pod Puławską rozpoczęto w grudniu 1927 i trwały mniej więcej do połowy 1928 roku]
Raptem niecała dekada od przyłączenia Mokotowa do Warszawy. Wielu budynków, do istnienia których na tym odcinku Puławskiej jesteśmy przyzwyczajeni, po prostu jeszcze nie ma – jak chociażby potężnej kamienicy Luniaków (nr 39), w sąsiedztwie kamienicy Flataua, na drugim rogu Puławskiej i Willowej, postawionej dopiero w połowie lat 30-tych. Wyjaśnia to też roboty kanalizacyjne na głównej arterii Mokotowa. Na fotoplanie z 1935 roku sytuacja wygląda mniej więcej tak:
Aby mieć stuprocentową pewność identyfikacji, dzięki uprzejmości NAC udostępniono nam skan fotografii w wysokiej rozdzielczości. Widać na nim znacznie więcej szczegółów, potwierdzających poprawność identyfikacji, jak również „dziurawość” obu pierzei ówczesnej ul. Puławskiej, na której prawdziwy ruch budowlany na dużą skalę miał się rozpocząć dopiero w nadchodzących latach. Obecnie próbując odtworzyć kadr z archiwalnej fotografii możemy ujrzeć taki widok: LINK.
(F)
środa, 30 lipca 2014
Do roboty!
Zdjęcie znalezione na portalu aukcyjnym Ebay.de. Nie jest specjalnie trudne do identyfikacji, ale ponieważ jest to dokument czasu wojny, a zarazem niemożliwy do zobaczenia dziś widok miasta, postanowiłem krótko go opisać. Jesteśmy na początkowym odcinku ulicy Puławskiej - ujęcie wykonano w kierunku północnym. W związku ze zniszczeniami podczas oblężenia miasta, trwają tu jakieś prace porządkowe - kilkunastu mężczyzn z łopatami zasypuje zapewne rowy przeciwczołgowe. Obok przechodzą jakieś kobiety z dziećmi. Ulicą na koniach przejeżdża paradnie oddział niemieckich żołnierzy. W tle po lewej widzimy wznoszony kompleks budynków przy obecnej ulicy Boya-Żeleńskiego. Ukończono je dopiero po wojnie: LINK. Na wprost za latarnią widać elewację nieistniejącej już kamienicy Centralnego Laboratorium Chemicznego przy ul. Polnej 10: LINK. Po prawej widzimy budynek III Oddziału Warszawskiej Straży Ogniowej a za nim budynki przy ul. Polnej 2 i 4/6. Widoczne na drugim planie drewniane ogrodzenie, otacza działkę, na której znajdowała się kiedyś końcowa stacja kolejki grójeckiej, po likwidacji której zamierzano wybudować w tym miejscu okazały gmach Polskiego Radia. O tym, co stało tu w czasie PRL-u i co stoi obecnie pisał nie będę. Wszyscy doskonale pamiętamy i nie ma sensu na nowo rozpoczynać tej samej, starej dyskusji i pełnego bólu gdybania.
(P)
czwartek, 15 maja 2014
Cisza przed burzą
Zdjęcie znalezione na portalu aukcyjnym Ebay.de, co prawda z napisem przez środek, ale na tyle ciekawe, że warte mimo wszystko na opisanie. Identyfikacja nie przedstawiała tu specjalnej trudności. Widoczna po lewej stronie kadru modernistyczna zabudowa, z miejsca odsyłała na Mokotów i ulicę Puławską. Te chałupki na pierwszym planie trochę może dezorientowały, ale taka właśnie była Warszawa przed rokiem 1945. Modernizująca się, rozwijająca, z szeroko zakrojonymi pracami urbanizacyjnymi, które brutalnie przerwała wojna i okupacja.
Zdjęcie wykonano z pierwszego piętra budynku przy ul. Dworkowej 9 w kierunku północnym. Wiejskie budynki stały na posesji przy Puławskiej 47 i 45, W tle po lewej mamy kolejno kamienice Puławska 24b, 24a i 24, dalej wylot ulicy Narbutta, połowę kamienicy przy Puławskiej 20 (bez narożnika), Puławską 18 i dalsze numery. Od prawej widzimy natomiast tyły kamienic przy ul. Willowej 13, 11 i ślepą ścianę szczytową kamienicy Edwarda Flauta przy Puławskiej 41, która pojawiła się już kiedyś na naszym blogu: TUTAJ.
Jeśli wierzyć podpisowi, to zdjęcie wykonano zapewne jeszcze przed wybuchem powstania warszawskiego. Powstańcom nie udało się opanować widocznego na zdjęciu fragmentu Mokotowa, północny front przebiegał ulicami Madalińskiego, Puławską i Corraziego (obecnie Morskie Oko). Pewnie dlatego większość modernistycznej, solidnej zabudowy z lat 30-tych XX wieku na północnym odcinku ul. Puławskiej uniknęła losu reszty miasta i przetrwała walki w stanie umożliwiającym szybką odbudowę oraz ponowne zasiedlenie.
(P)
środa, 23 kwietnia 2014
Rusztowanie
Fotografia ze zbiorów pana Macieja Wachowskiego, za której udostępnienie bardzo serdecznie dziękujemy. Ukazuje triumfalne wejście wojsk niemieckich do Warszawy, po kapitulacji stolicy 28 września 1939. Ujęcie wykonano na ulicy Puławskiej, mniej więcej od wylotu ul. Reytana w kierunku południowym. Rusztowanie widoczne po prawej stoi przy kamienicy na posesji Puławska 20. W identyfikacji pomógł charakterystyczny budynek widoczny po prawej - to pałacowa kamienica Edwarda Flauta z roku 1925: LINK.
(P)
wtorek, 5 listopada 2013
On, ona i ruiny stolicy
Zdjęcie publikowane w wielu wydawnictwach i bardzo znane. Ten akurat skan pochodzi z z albumu Warszawa 1945-1966 (wydanego z okazji XX-lecia warszawskiego tygodnika ilustrowanego "Stolica"), RSW, 1966, s. 31. Scena jest niezwykle przejmująca. Dwie osoby siedzą na tobołkach na torowisku tramwajowym, trochę jakby się do siebie tulą. Może odpoczywają w drodze do domu? Może rozmawiają o tym, co zastaną po powrocie? W tle widzimy dymiące ruiny domu. Czy to efekt eksplozji, czy pożaru, trudno jednoznacznie rozstrzygnąć. Jeśli chodzi o szczegóły, które pomogłyby zidentyfikować miejsce - niewiele tu widać - jakiś płotek, kostkę brukową na jezdni, kawałek drzewka. Nad głową kobiety widać też coś jakby znak drogowy, może pod budynkiem biegła ulica?
Na pierwszy rzut oka wydawało się, że ciężko będzie ustalić miejsce wykonania tego zdjęcia. Ale z uwagi na jego "ikoniczność", postanowiłem jednak spróbować się z nim zmierzyć. Z braku innych pomysłów swoją analizę rozpocząłem od obejrzenia wszystkich "użyć" tej fotografii. Te oględziny niewiele wniosły nowego. Ale w albumie Warszawa. Od wyzwolenia do naszych dni, Sport i Turystyka, 1978, na stronie 39 znalazłem to samo ujęcie w odrobinę szerszym kadrze:
W takich przypadkach każdy milimetr może być jednak na wagę złota. Na tym zdjęciu widać nieco większy fragment słupa i pień drzewka. I to właśnie dokładne oględziny tego drzewka wniosły kluczową informację - torowisko jest bardzo szerokie i obsadzone drzewami, a jezdnia stosunkowo wąska. W grę mogła zatem wchodzić ulica Puławska. Oględziny ortofotomapy potwierdziły moje przypuszczenia - para na zdjęciu siedzi na ul. Puławskiej przy wylocie Jana Pawła Woronicza (wówczas była to uliczka dochodząca jedynie do sąsiedniej posesji szkolnej, choć planowano jej dalsze wytyczenie). Dymiący budynek to kamienica o adresie Woronicza 4 / Puławska 142. Jej zdjęcie z początku okupacji niemieckiej odnalazłem na forum Kolejka Marecka: LINK. Na fotoplanie wygląda to następująco:
(P)
środa, 23 października 2013
Opalanie na dachu
Zdjęcie znalezione na portalu aukcyjnym ebay.de. Na odwrocie zdjęcia zanotowano, że było wykonane w maju 1941 roku w Warszawie. Dość nowoczesny budynek w tle i brak zabudowy po drugiej strony ulicy sugerował, że to mogą być jakieś ówczesne przedmieścia Warszawy.
Poszukiwania rozpocząłem od ul. Puławskiej, mając w pamięci inny obrazek z budynkiem szkoły przy ul. Woronicza 8, zamienionej podczas okupacji na niemieckie koszary (tu widok od strony ul. Tynieckiej): LINK. Intuicja mnie nie zawiodła. Chwila spędzona nad ortofotomapą i wszystko stało się jasne. Zdjęcie wykonano z dachu północnego (jednopiętrowego) skrzydła tej szkoły:
Potwierdzeniem tej lokalizacji było inne zdjęcie wystawione przez tą samą osobę na kolejnej aukcji:
Na tej fotografii widzimy wyraźnie tyły budynków przy ul. Puławskiej, od lewej kolejno nr 138, 138a i 140.
(P)
poniedziałek, 30 września 2013
A nad nimi złota jesień polska
Zdjęcie znalezione na portalu aukcyjnym ebay.de ukazuje scenę wymarszu polskich żołnierzy z Warszawy po kapitulacji miasta. Maszerującym kolumnom przyglądają się z chodników niemieccy żołnierze. Identyfikacja miejsca nie była szczególnie trudna, gdyż na zdjęciu widać kilka charakterystycznych szczegółów, które szybko pomogły wytypować właściwą lokalizację. Szeroka dwujezdniowa arteria z niezłą nawierzchnią, wydzielonym torowiskiem pośrodku i szerokimi trawnikami oraz dość luźna zabudowa, wskazywały raczej na ul. Puławską, niż jakakolwiek inną wylotówkę z miasta. Poza tym to właśnie ta ulica była miejscem zgrupowania polskich oddziałów do wymarszu po kapitulacji Warszawy. Ciągnące ulicą Puławską kolumny obrońców miasta, były bardzo często uwieczniane na zdjęciach przez niemieckich żołnierzy. Jedno z takich najbardziej znanych zdjęć wykonano właśnie przy ul. Puławskiej na wysokości Parku Dreszera: LINK.
W przypadku naszego tajemniczego zdjęcia fotograf stał przy wylocie ul. Malczewskiego na Puławską, pod domem Puławska 114 i skierował swój obiektyw w stronę północno-wschodnią. W lewym górnym rogu zdjęcia widzimy istniejącą do dziś modernistyczną kamienicę o adresie Puławska 103. Na pierwszym planie w kadrze znalazł się najprawdopodobniej fragment dystrybutora paliwowego. Co ciekawe obecnie w tym miejscu także znajduje się stacja benzynowa:: LINK.
Dla porównania załączam pochodzącą z moich zbiorów fotografię. Wykonana niemal z tego samego miejsca, choć pod innym katem, pokazuje nieco szerszy widok ul. Puławskiej: LINK.
(F)
wtorek, 20 sierpnia 2013
Jest uliczka, czy jej nie ma?
Zdjęcie autorstwa Zbigniewa Grochowskiego ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego wisiało nierozpoznane przez kilka dni na facebookowym profilu MPW, ale co to jest te kilka dni, wobec lat, które upłynęły od momentu wykonania fotografii.
Osobiście bardzo nie lubię identyfikować ruin - czuję się wtedy trochę jak archeolog, który rozkopuje grób w poszukiwaniu "łupów". Wtargnięcie na takie ruiny z całym analitycznym aparatem badacza fotografii, zawsze trochę narusza atmosferę szacunku, jaką winniśmy roztaczać nad zamordowanym miastem. W takich sytuacjach powtarzam sobie, że całe te moje chwilowe mącenie ciszy nie ma na celu doraźnych, osobistych korzyści, ani też sławy, chwały i bankietów, ale przywrócenia pamięci miejsca.
Nad zdjęciem Grochowskiego chwilę się zastanawiałem. Typowałem różne ulice, ale za każdym razem coś mi nie pasowało. Kluczem do identyfikacji były rozważania na temat bocznej uliczki. Choć bardzo mocno wpatrywałem się w to zdjęcie, nie potrafiłem ustalić, czy na wysokości kratownicowego słupa jest wylot uliczki, czy go nie ma. Raz mi się wydawała, że być musi, to znowu cień rzucany przez krawężnik przeczył wszystkiemu. W pewnym momencie tych rozważań przyszła mi do głowy taka myśl: "a może tam jest bardzo wąska i ciasna uliczka? Taka pokraczna, wciśnięta na siłę, będąca efektem raczej przypadkowej parcelacji niż urbanistycznego planowania?" A jak tylko o tym pomyślałem, przyszło mi do głowy rozwiązanie - ul. Boryszewska! Nie ta obecna, oczywiście, ale ta przedwojenna, przeciskająca się wąskim przesmykiem do ul. Puławskiej. Rzuciłem okiem na ortofotomapę z roku 1945 i choć sporo tu już rozebrano, strzał okazał się trafieniem w "10":
Ponieważ na zdjęciu Grochowskiego poszczególne ściany różnych budynków nakładają się nieco na siebie, dla lepszej czytelności pokolorowałem odpowiednimi kreskami najbardziej charakterystyczne linie budynków:
Na pierwszym planie widzimy budynek (kolor zielony) na tyłach posesji Puławska 75, róg Boryszewskiej oznaczony na planie z 1936 roku nazwą "Herbalnia". Linią czerwoną zaznaczyłem uskok tylnej oficyny na posesji Puławska 71, która co widzimy na fotoplanie, wyszła z wojny w dobrym stanie. Mimo do naszych czasów już nie dotrwała. Budynki te, na zupełnie innym zdjęciu zidentyfikował już kiedyś Kuba: LINK. Dzięki temu możemy zobaczyć nie tylko jak wyglądały w ostatnich chwilach swojego istnienia, ale też prześledzić ich powojenny los. Przypadek ten pokazuje również, jak trudną sprawą jest niekiedy identyfikowanie powojennych zdjęć. Bo choć obie fotografie wykonano w tym samym miejscu i w tym samym roku 1945, ukazują diametralnie inne oblicze miasta.
(P)
PS. Jakiś czas później na portalu aukcyjnym Ebay.de pojawiła się fotografia z triumfalnego wjazdu Niemców w październiku 1939, wykonana w tym samym niemalże miejscu:
Od prawej na zdjęciu tym widzimy fragment kamienicy przy ul. Puławskiej 79, piętrowy domek przy Puławskiej 77, róg Boryszewskiej: LINK a dalej domy Puławska 75, 73 i 71.
(K)
wtorek, 18 czerwca 2013
Ulica, której nie widać
Zdjęcie zaczerpnięte z serwisu fotopolska.eu, wykonane zostało po upadku powstania warszawskiego, zanim jeszcze wkroczyli "wyzwoliciele". Zniszczone miasto było wówczas celem wielu fotograficznych wycieczek niemieckich żołnierzy. Na pierwszy rzut oka budynki wskazywały na Mokotów, ale trudność polegała na właściwym dopasowaniu budynków z fotografii do mapy. Dodatkową "zmyłką" był brak ulicy przy budynkach, który sugerował, że zdjęcie mogło być wykonane od strony podwórza.
Poszukiwania przyniosły jednak nieoczekiwanie dość proste rozwiązanie. Jak udało mi się ustalić jest to widok budynków przy ul. Puławskiej, pierwszy od lewej to dom nr 126 istniejący do dziś: LINK. Pasują zaokrąglone balkony, liczba kondygnacji, coś nad ostatnim balkonem, otwory na parterze - jakby 3 witryny, a na lewo od nich brama. Ujęcie jest oczywiście w kierunku północnym. Na samym końcu pierzei, po prawej stronie zdjęcia widzimy budynek przy Puławskiej 116, nieopodal wylotu ul. Malczewskiego, z charakterystycznymi podwójnymi wnękami balkonowymi: LINK.
Pewną zagadkę stanowił brak jezdni na zdjęciu. Kiedy spojrzymy na ortofotomapę z roku 1945, wyraźnie widzimy jezdnię ulicy Puławskiej:
Pewną odpowiedź przynosi analiza niemieckich zdjęć lotniczych z września 1944, które odnalazł w USA i udostępnił w Internecie Zygmunt Walkowski. Na zdjęciach, np. na tym: LINK, widzimy w tej okolicy potężny lej po bombie. Wraz z ruinami sąsiedniej kamienicy przesłonił on zapewne całkowicie jezdnię, tym bardziej, że fotograf ustawił się w taki sposób, aby jak najmocniej podkreślić ogrom zniszczeń. Ulica Puławska, jak to widzimy na innych jej powojennych zdjęciach, była jedną z pierwszych stołecznych ulic, którą starannie uprzątnięto i udrożniono. Na ortofotomapie z maja 1945 roku obie nitki tej arterii wydają się być oczyszczone i użytkowane, jednak w miejscu, skąd wykonano zdjęcie, widzimy wyraźnie jaśniejszy kolor ziemi, jakby świeżo wyrównanej, której nie zdążyła jeszcze porosnąć gęsta trawa.
(M)
Pewną zagadkę stanowił brak jezdni na zdjęciu. Kiedy spojrzymy na ortofotomapę z roku 1945, wyraźnie widzimy jezdnię ulicy Puławskiej:
Pewną odpowiedź przynosi analiza niemieckich zdjęć lotniczych z września 1944, które odnalazł w USA i udostępnił w Internecie Zygmunt Walkowski. Na zdjęciach, np. na tym: LINK, widzimy w tej okolicy potężny lej po bombie. Wraz z ruinami sąsiedniej kamienicy przesłonił on zapewne całkowicie jezdnię, tym bardziej, że fotograf ustawił się w taki sposób, aby jak najmocniej podkreślić ogrom zniszczeń. Ulica Puławska, jak to widzimy na innych jej powojennych zdjęciach, była jedną z pierwszych stołecznych ulic, którą starannie uprzątnięto i udrożniono. Na ortofotomapie z maja 1945 roku obie nitki tej arterii wydają się być oczyszczone i użytkowane, jednak w miejscu, skąd wykonano zdjęcie, widzimy wyraźnie jaśniejszy kolor ziemi, jakby świeżo wyrównanej, której nie zdążyła jeszcze porosnąć gęsta trawa.
(M)
wtorek, 4 czerwca 2013
Braterskie ognisko
Zdjęcie znalezione na portalu fotopolska.eu - opisane zostało jako "Żołnierze polscy i radzieccy na ulicach Pragi". Po sprawdzeniu kilku lokalizacji, ten trop jednak odrzuciłem. Żołnierze na fotografii mają zimowe płaszcze i grzeją się przy ognisku, a więc to raczej wygląda na styczeń niż wrzesień. Poza tym walki na ulicach Pragi raczej nie były na tyle zacięte, by pozostawiły po sobie pudło spalonego tramwaju. Nie mówiąc o tym, że na zdjęciu nie ma żadnego cywila. Uznałem więc że trzeba jednak poszukać miejsca na terenie Warszawy lewobrzeżnej.
Przepatrzyłem kilka głównych ulic w Śródmieściu, gdzie takie ognisko miałoby sens rozpalać, ale bez powodzenia. Postanowiłem zatem poszperać w literaturze przedmiotu. I niemal od razu wpadłem na pewien trop. Taki wypalony tramwaj stał na Puławskiej, nieopodal wylotu Rakowieckiej - jego zdjęcie znalazłem w książce Kazimierza Sobczaka, Wyzwolenie Warszawy 1945, MON, 1981. Pierwszy mój pomysł był taki, że w tle widzimy wypaloną kamienicę przy Puławskiej 10: LINK. Kamienica trochę ucierpiała podczas wojny, ale odbudowano ją i podwyższono. Zgadzała się ilość osi, ale pseudoryzality budynku nie bardzo odpowiadały, brakowało archiwalnych zdjęć a na znalezionym zdjęciu: LINK ciężko było cokolwiek ustalić. Trochę się na tej "10" niepotrzebnie zafiksowałem, a rozwiązanie, jak się niebawem okazało, było dosłownie w zasięgu ręki.
Po pewnej przerwie wróciłem do tego zdjęcia z nowym ładunkiem energii. Jak coś nie idzie tak, jak by się chciało, to trzeba odpocząć i wrócić za jakiś czas. Przejrzałem zasoby sieci i udało mi się znaleźć jeszcze jedno zdjęcie spalonego tramwaju na Puławskiej. Tym razem była to fotografia wykonana tuż po powstaniu warszawskim, ale jeszcze przed wyzwoleniem: LINK. Tym razem szkielet widać było na tyle wyraźnie, że można było ustalić, że to ten sam spalony wóz. Jego położenie jednak, całkowicie wywróciło moją pierwotną koncepcję. W tle widzimy nieparzystą pierzeję ul. Puławskiej od zajezdni po kamienicę nr 19, a zatem i na zdjęciu z fotopolski.eu musi być budynek z drugiej strony ulicy! Po chwili wszystko stało się jasne. Żołnierze rzeczywiście palą ognisko na ul. Puławskiej, a w tle widać zniszczoną kamienicę nr 21. Dla porównania mały obrazek z Referatu Gabarytów, na którym jednak widać zarówno układ okien, pseudoryzality, jak i dwa rzędy balkonów: LINK. Ortofotomapa tym razem niewiele pomogła, zdjęcie z maja 1945 pokazuje, że sporo już zdołano uprzątnąć w tym rejonie miasta:
(P)
środa, 27 marca 2013
Wycieczka do miasta duchów
Pan Jacek Sochoń udostępnił nam niedawno kilkanaście niemieckich zdjęć wykonanych w Warszawie po powstaniu, z prośbą o pomoc w identyfikacji. Większość fotografii była wykonana w Śródmieściu Północnym i przedstawiała mniej lub bardziej znane zakątki wyludnionego miasta. Wśród tych zdjęć dwa szczególnie zwróciły moją uwagę. Pierwsze wykonano z dachu jakiegoś budynku, natomiast drugie przedstawiało zniszczoną kamienicę:
Oba zdjęcia mocno "pachniały" Mokotowem, więc poszukiwania rozpocząłem od tej części miasta. Jak się niebawem okazało był to słuszny trop. Pierwsze zdjęcie to widok ul. Puławskiej z dachu budynku Puławska 107d w kierunku północnym. Na ortofotomapie wygląda to następująco:
W tle, pierwszy od lewej to charakterystyczny budynek z balkonami i wykuszem o adresie Puławska 102: LINK. Natomiast drugie zdjęcie to właśnie kamienica Puławska 107d widziana z poziomu ulicy: LINK. Dlaczego autor zdjęć wybrał sobie akurat ten budynek - pozostanie jego tajemnicą - może był to czysty przypadek, że akurat w tym miejscu zatrzymał swój samochód. Zdjęcia wykonano najprawdopodobniej pod koniec listopada lub na początku grudnia 1944.
(F)
Oba zdjęcia mocno "pachniały" Mokotowem, więc poszukiwania rozpocząłem od tej części miasta. Jak się niebawem okazało był to słuszny trop. Pierwsze zdjęcie to widok ul. Puławskiej z dachu budynku Puławska 107d w kierunku północnym. Na ortofotomapie wygląda to następująco:
W tle, pierwszy od lewej to charakterystyczny budynek z balkonami i wykuszem o adresie Puławska 102: LINK. Natomiast drugie zdjęcie to właśnie kamienica Puławska 107d widziana z poziomu ulicy: LINK. Dlaczego autor zdjęć wybrał sobie akurat ten budynek - pozostanie jego tajemnicą - może był to czysty przypadek, że akurat w tym miejscu zatrzymał swój samochód. Zdjęcia wykonano najprawdopodobniej pod koniec listopada lub na początku grudnia 1944.
(F)
piątek, 22 marca 2013
Identyfikacja i kropka!
Kolejne zdjęcie pochodzi z albumu Warszawa. Od wyzwolenia do naszych dni, Sport i Turystyka, 1975, s. 143. Podpisane zostało jako "1945. Domy Mokotowa", a ponieważ "wszyscy" lubimy znać konkretne miejsca wykonania fotografii, z przyjemnością zająłem się tym przypadkiem.
Tym razem kluczem do ustalenia miejsca był budynek w tle - już na pierwszy rzut oka widać, że to nowoczesna architektura modernistyczna - loggia, duże okna i pewien pozornie nieistotny szczegół - czarna kropka zaznaczona na poniższym zdjęciu:
Ten dość charakterystyczny element (zaznaczony czerwoną strzałką - to zdaje się, ze pokrywa jakiegoś wywietrznika, albo na przykład tzw. "zimnej szafki", obecnie ten widoczny na identyfikowanym zdjęciu zniknął, ale piętro niżej zachował się taki sam, w całym budynku jest ich dużo więcej) pozwolił ustalić, że widoczny w tle budynek to fragment kompleksu Domów Wedla na rogu Puławskiej i Madalińskiego. Jeszcze rzut oka na ortofotomapę i już wszystko stało się jasne - to fragment elewacji od strony ul. Madalińskiego, więc na pierwszym planie widzimy częściowo zniszczony dom przy ul. Puławskiej 30. Ujęcie wykonano z ul. Olesińskiej w kierunku północnym.
Budynek po wojnie został wyremontowany, a ściana od południowej strony otrzymała nową elewację: LINK.
(K)
poniedziałek, 11 marca 2013
Sprzątanie miasta
Fotografia pochodzi z albumu Marka Kwiatkowskiego, Warszawa. Z ruin do życia, NeoMedia, 2007, strona 40. Układ zabudowy wskazuje, że wykonano ją na ul. Puławskiej - od nr 69 (po lewej) w kierunku południowym. Wysoka kamienica widoczna w tle ma nr 83. Na jej ścianie szczytowej widać sygnaturę z cegieł - WSK, która zachowała się do dziś: LINK.
(K)
czwartek, 21 lutego 2013
Obiad przy otwartym oknie
Kolejny przypadek dotyczy zdjęcia niemal ikonicznego. Można go znaleźć w co drugim albumie o Warszawie wydanym w czasach PRL i nie tylko. Ja zaczerpnąłem je z portalu fotopolska.eu w wersji jak wyżej, ale w albumie Sześcioletni plan odbudowy Warszawy Bieruta z roku 1951 (strona 62) to samo zdjęcie jest ukazane w lustrzanym odbiciu. Trzeba było zatem sprawdzić obie możliwości .Punktem zaczepienia był układ torowiska na jezdni i owalnych krawężników wysepek. Takich szerokich ulic nie było w Warszawie wiele, sprawdziłem wstępnie kilka "podejrzanych" miejsc aż wzrok mój padł na ul. Puławską. Przy Morskim Oku znalazłem odpowiadającą zabudowę i wszystko ułożyło się w logiczną całość. Zdjęcie wykonano z trzeciego piętra kamienicy przy ul. Grażyny 3 (budynek istnieje do dziś) w kierunku południowo-wschodnim. W tle wystaje budynek (oznaczony przeze mnie X) na tyłach posesji przy Puławskiej 61, dalej domy przy ul. Belgijskiej - nr 8 i 7. Na ortofotomapie wygląda to tak:
Wąski kąt ujęcia wynika z faktu, że połowę kadru wypełnia ściana. Oczywiście zdjęcie trzeba jednak obrócić, aby wszystko się zgadzało. Prawidłowo powinno być tak:
(P)
PS. Powyższe zdjęcie znaleźliśmy także w jednym z artykułów "Gazety Wyborczej" z informacją, że jego autorem jest Karol Szczeciński: LINK.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




























