Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Radzymińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Radzymińska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 listopada 2025

Balon nad Elsnerowem



(fot. ze zbiorów biblioteki cyfrowej Polona)

Dość przypadkowo zainteresowałem się tym zdjęciem z 1935 roku wykonanym podczas zawodów balonowych o puchar Gordona Bennetta. Zawody odbywały się w Warszawie i mimo, że zdjęcie nie miało podanej lokalizacji, uznałem, że zrobiono je gdzieś na obrzeżach stolicy. Układ widocznych ulic był bardzo charakterystyczny, wskazywał na jedną z tras wylotowych z miasta. Przyglądając się uważnie, wpadł w mi w oko charakterystyczny kształt fortu widoczny blisko lewej krawędzi zdjęcia. Było to duże ułatwienie. Dość szybko wytypowałem fort Lewinów, który znajdował się na terenie dzisiejszej dzielnicy Targówek. Główną ulicą okazała się Radzymińska, jej charakterystycznymi przecznicami Lewinowska i Bukowiecka. 

wtorek, 31 marca 2015

Kobieta przy drewnianej komodzie

Fot. 1

Powyższe zdjęcie, zaczerpnięte z portalu Fotopolska.eu: LINK, już od pewnego czasu było obiektem mojego zainteresowania, ale jak to bywa, nigdy nie starczało dość czasu, by się zająć akurat nim. W końcu jednak ta chwila nadeszła. Już pierwsze oględziny tej fotografii odsyłały do zbioru zdjęć wykonanych na ulicy Radzymińskiej przez Juliena Bryana we wrześniu 1939. Jakoś kołatało mi się w pamięci, że podobne zdjęcie albo scenę, gdzieś już widziałem. Pamięć fotograficzna to bardzo cenna umiejętność przy identyfikowaniu zdjęć, ale nie chcę przez to powiedzieć, że pamiętam wszystkie zdjęcia, które choćby tylko raz zobaczyłem. Z pewnością jednak udaje mi się zapamiętać te obrazy, które w jakiś szczególny sposób mnie poruszyły, zaciekawiły, dotknęły. Tak było i z tą fotografią.

Wyciągnąłem z półki opasły album Oblężenie Warszawy w fotografii Juliena Bryana, IPN, 2010 i na stronie  179 odnalazłem drugie "zdjęcie z serii":

Fot. 2

Wykonano je pod nieco innym kątem i z niższej perspektywy, ale nie ma wątpliwości, że w tym samym miejscu i o tej samej porze. Grupa ludzi, wraz z dobytkiem czeka pod barykadą z płyt chodnikowych na transport (furmankę), która pozwoli im na ewakuację z zagrożonej nalotami bombowymi dzielnicy.

Fakt, że scenę uwieczniono na ulicy Radzymińskiej, raczej nie budził wątpliwości. Z tego miejsca pochodzi kilkadziesiąt innych zdjęć amerykańskiego fotoreportera. Pasowało torowisko tramwajowe, na środku którego usadowiła się pani z komodą, pasowały cienie rzucane przez słońce i ogólna zabudowa w tle. Pozostało jedynie ustalić precyzyjnie miejsce, w którym zdjęcia te wykonano. Uruchomiłem więc orotofotomapę: LINK i zabrałem się do sprawdzania, centymetr po centymetrze, całej ulicy. Problem w tym, że do naszej dyspozycji pozostawały warstwy z roku 1935 i 1945, które w odniesieniu do wydarzeń wrześniowych z roku 1939, miały się nijak. Jakoś tak w powszechnej świadomości, zniszczenia warszawskiej Pragi umykają większej uwadze i chyba warto od czasu do czasu o nich także przypominać. Posiłkując się zatem dwoma najbliższymi czasowo warstwami mapy wykonanej ze zdjęć lotniczych, wyobraźnią przestrzenną i geometrią, odnalazłem szybko miejsce, w którym Bryan wykonał oba zdjęcia. Barykadę ustawiono mniej więcej na wysokości posesji Radzymińska 19:



Kilka słów objaśnienia do powyższego schematu. Linia zielona to oś zdjęcia nr 1 poprowadzona od narożnika kamienicy przy ul. Wiosennej 11 (prawdopodobny adres budynku wybudowanego po roku 1935, który przetrwał wojnę, ale obecnie już nie istnieje) przez komin i brzeg kamienicy przy ulicy Folwarcznej do miejsca, w którym siedzi kobieta. Linia żółta to oś zdjęcia nr 2 poprowadzona od narożnika kamienicy przy ul. Białostockiej 33 do tego samego miejsca. W prawym górnym rogu drugiej fotografi, obok głowy idącego mężczyzny widzimy ukośny, wysoki szczyt bocznej oficyny. To fragment kamienicy na posesji Białostocka 37.

O tym, jak obecnie wygląda ten rejon Warszawy pisać obszernie nie trzeba. Wystarczy rzut oka na "Street view" z tego samego miejsca: LINK. Tu już niemal nic nie pozostało z ducha dawnej Pragi, zapisanego na gorąco także w dramatycznych kadrach Juliena Bryana.

(P)


wtorek, 28 maja 2013

Woził koń razy kilka...


Jakoś ostatnio temat zdjęć Juliena Bryana powrócił do nas niczym bumerang. I dobrze, zbiór fotografii amerykańskiego korespondenta z pewnością zasługuje na rzeczowe opracowanie. Dziś postanowiłem zająć się jednym z bardziej znanych zdjęć Bryana, które wielokrotnie było reprodukowane w różnych publikacjach i istnieje także w wersji kolorowanej. Przedstawia ono grupę kilkunastu mężczyzn ciągnących ulicą linami ciało martwego perszerona. Martwe konie na warszawskich ulicach we wrześniu 1939 roku były interesującym tematem reporterskich zdjęć nie tylko Bryana. Zazwyczaj jednak fotografowano sceny ćwiartowania przez ludność cywilną padłych zwierząt.

Identyfikację powyższego zdjęcia umożliwiła analiza innych obrazów Amerykanina, wydanych w albumie Oblężenie Warszawy w fotografii Juliena Bryana, IPN, 2010. Na stronie  182 znalazłem zdjęcie ukazujące tę samą grupę mężczyzn, ale chwilę wcześniej:


Widzimy tu ten sam budynek z charakterystycznym gzymsem nad pobielonym parterem, a dodatkowo fragment tła po jego lewej stronie. Teraz należało tylko odszukać podobnego układu budynków na ortofotomapie. Ponieważ gros zdjęć Bryan wykonał na Pradze w rejonie ul. Radzymińskiej, poszukiwania postanowiłem zacząć właśnie od tej ulicy. Moje zainteresowanie wzbudził zwłaszcza dom przy ul. Radzymińskiej 60. I choć na ortofotomapie z roku 1945 nie ma już sąsiedniej kamieniczki nr 58, widać, że wszystkie elementy tła pasują idealnie. Na czerwono zaznaczyłem kadr pierwszego zdjęcia, na zielono tego drugiego z albumu:


Jak się po chwili okazało, dom przy ul. Radzymińskiej 60 istnieje do dziś. Jego wygląd zasadniczo niewiele się zmienił od czasów wojny. Z elewacji poodpadał tynk, parter nadal jest pobielony, nadal działają tu małe sklepiki, zachował się też fragment gzymsu nad bramą, z której z kolei zniknęły drewniane wrota: LINK. Nie widać też już torów tramwajowych na ulicy, a i wozy konne już się tu nie pojawiają od wielu lat...

(P)