Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogińskiego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogińskiego. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 kwietnia 2013

Efekt domina

Zachęcony powodzeniem rozwikłania zagadki panoramy przedstawiającej zniszczoną zabudowę na Nowym Bródnie: LINK, zabrałem się za resztę niezidentyfikowanych zdjęć Juliena Bryana z tej okolicy, w myśl zasady: "kuj żelazo, póki gorące". Jak się wkrótce okazało precyzyjna lokalizacja jednego zdjęcia rozpoczęła istną lawinę identyfikacji innych zdjęć. Nastąpił tu prawdziwy efekt domina i w rezultacie udało się ustalić miejsce wykonania aż ośmiu fotografii, ale zacznijmy wszystko od początku. Na pierwszy ogień wziąłem dwa zdjęcia z topolą włoską, pokazujące w zbliżeniu i oddaleniu ten sam charakterystyczny fragment dzielnicy:

1.

2.

Zdjęcia zaczerpnąłem ze strony United States Holocaust Memory Musem (LINK) i ponumerowałem je dla porządku, ponieważ za chwilę pojawi się ich więcej. Zniszczone budynki po prawej stronie zdjęcia numer 2 przypominały mi układ z opisanego kilka dni temu zdjęcia: LINK, tyle że widziany od strony południowej. W tle po prawej widzimy więc dom przy ul. Siedzibnej 32 (jasna elewacja), a na lewo od niego, nieco bliżej obiektywu fotografa - dwa budynki przy ul. Ogińskiego na posesji nr 6 i 8. Na ortofotomapie (oczywiście z roku 1945) kadry zdjęcia nr 1 i nr 2 wyglądałyby więc następująco:


Pomarańczową strzałką zaznaczyłem na planie domniemane miejsce, w którym rosła topola. Widać tam jakieś drzewo, ale czy jest to ten sam okaz, co na zdjęciu, trudno jednoznacznie wyrokować. W pobliżu rosły też inne drzewa. Chcąc znaleźć potwierdzenie takiego stanu rzeczy, sięgnąłem do innych zdjęć Juliena Bryana wykonanych na Nowym Bródnie. W ten sposób budynek widoczny po lewej stronie  na zdjęciu numer 2 odnalazłem na kolejnej fotografii. Według moich ustaleń dom przypisany był zapewne do posesji o adresie Siedzibna 27 / Ogińskiego 7 (obecnie w jego miejscu stoi budynek przy ul. Ogińskiego 1a). Na zdjęciu nr 3 jest on nieco przesłonięty, ale charakterystyczny mansardowy dach nie pozostawia złudzeń:

3.

Widoczne na powyższym zdjęciu (nr 3) ruiny domu - tuż za plecami stojących ludzi po prawej, musiały zatem znajdować się na posesji przy ul. Ogińskiego 4, bo posesja nr 6 leżała zdecydowanie bliżej skrzyżowania ul. Ogińskiego i Siedzibnej, a ponadto zza jej rogu wystawałaby w takim razie ślepa ściana budynku z posesji nr 8.

Ale na tym seria identyfikowanych fotografii w zasadzie dopiero się rozpoczynała. Na kolejnych trzech zdjęciach Bryana, gdzie starsza pani demonstracyjnie pokazuje ocalone z dobytku nożyczki i łyżeczkę do herbaty, widać w tle podobny fragment ruin domu z belką, oraz dwa ujęcia z innymi budynkami w tle:

4.

5.

6.

Te trzy zdjęcia (nr 4, 5, 6) wykonano w tym samym miejscu, tylko fotograf za każdym razem zmieniał nieco położenie. Tę samą scenę, jak się niebawem okazało, Bryan uwiecznił także w swojej kronice filmowej. Po zmontowaniu kilku ujęć stworzyłem panoramę o kącie około 50 stopni, która pokazuje to samo miejsce w możliwie szerokiej perspektywie:


Z analizy powyższej panoramy i ortofotomapy, wyszło mi więc, że budynki widoczne w tle na zdjęciu nr 5, to domy na posesji Łąkocińska 3 (po prawej) i bliźniak z Łąkocińskiej 6. Na kadrze filmowym widać jeszcze jasny budynek piętrowego domu przy Łąkocińskiej 5. Na zdjęciu nr 6 w tle po prawej widać natomiast fragment domu przy ul. Łąkocińskiej 1. Jako ciekawostkę dodam, że budynki przy ul Łąkocińskiej 3 i 5 istnieją do dziś: LINK1, LINK2. Ten ostatni w nieco zmienionej postaci (nadbudowany m.. in. o jedno piętro). Na ortofotomapie z roku 1945 kadr filmowy wygląda następująco:


W jego kącie zawierają się poszczególne kadry analizowanych przeze mnie bryanowskich zdjęć od numeru 3 do 6. Zburzony dom przy ul. Ogińskiego 4, oraz ocalały piętrowy dom przy Łąkocińskiej 5 widać także na innych zdjęciach wykonanych w tej okolicy we wrześniu 1939. Rzućmy okiem na takie zdjęcie wykonane w perspektywie ul. Budowlanej: LINK. Na innym zdjęciu, pochodzącym z albumu Okaleczone miasto - Warszawa ’39,  IPN, 2009, na stronie 76 widzimy dach budynku przy Łąkocińskiej 5 ujęcie od strony ul. Białołęckiej:. LINK.

Krótka analiza kolejnego zdjęcia z tej serii, na którym po lewej stronie w tle także widać wspominany już wcześniej narożny dom Siedzibna 27 / Ogińskiego 7, wykazuje, że tym razem widzimy ścianę domu przy ul. Ogińskiego 2:

7.

Amerykański fotograf w tym przypadku nie mógł zrobić szerszego ujęcia, gdyż za plecami miał już w zasadzie tylko mur Cmentarza Bródnowskiego. Na kolejnym zdjęciu, z dziewczynką trzymającą na rękach pieska widzimy natomiast tę samą ścianę budynku przy ul Ogińskiego 4, co na zdjęciu ze starszą kobietą (nr 4):

8.

Oglądają poszczególne fotografie Bryana widać, że dokumentacja zniszczeń to dla niego w zasadzie tylko tło, do snucia opowieści o ludziach, których dotknęło nieszczęście. To właśnie mieszkańcy Nowego Bródna, podobnie jak i innych dzielnic bombardowanej Warszawy, są głównymi bohaterami jego poruszających zdjęć. Amerykański korespondent pokazuje ich rozpacz, smutek, żal, ale też i potrzebę opowiedzenia o osobistym nieszczęściu, które ich dotknęło. Tę gorycz pozostawienia własnemu losowi, wszyscy ci fotografowani przez Bryana ludzie, zdają się mieć wypisaną na twarzach. Oglądając te zdjęcia, wysłuchajmy więc cierpliwie niemej skargi wszystkich tamtych mieszkańców z ulicy Ogińskiego i sąsiednich. To im się w pełni należy, nawet po tylu latach...

(D)

piątek, 5 kwietnia 2013

Bryan na Nowym Bródnie

We wrześniu 1939 amerykański korespondent Julien Bryan dokumentował, jako jeden z nielicznych fotografów, oblężenie Warszawy. Zaopatrzony w specjalną przepustkę, wystawioną osobiście przez dowódcę obrony stolicy - gen. Waleriana Czumę, wraz z ekipą swobodnie poruszał się po całym mieście i fotografował efekty bestialskich nalotów niemieckiego lotnictwa, niszczących budynki cywilne. Serię zdjęć wykonał m.in. na Nowym Bródnie - w sennej, niemal podmiejskiej dzielnicy, która szczególnie ucierpiała podczas bombardowań. Większość zdjęć z tej puli została już zidentyfikowana jakiś czas temu, ale kilka nadal czeka na porządne opracowanie. Postanowiłem zająć się jednym z nich:


Zasadniczo każdy ma swój własny sposób identyfikowania zdjęć. Ja staram się na ogół wypatrzyć jakieś kluczowe punkty zaczepienia, które umożliwią dalszą zabawę i odnalezienie właściwego miejsca. Na fotografii Bryana skoncentrowałem się na budynkach widocznych w tle po prawej:


Strzałki czerwone wskazują element przypominający nieco "szereg małych domków z kominem". W rzeczywistości są to świetliki dachowe dość dużego budynku o charakterze przemysłowym. Taka hala znajdowała się (i nadal się znajduje, choć już w powojennym kształcie) na terenach kolejowych przy ul. Oliwskiej, na wprost wylotu ul. Budowlanej (na mapce poniżej nr 1). Nieco bliżej, za trzema kominami widzimy dwie narożne kamienice (strzała zielona i niebieska) - odpowiadają one budynkom przy wylocie ul. Budowlanej na Białołęcką. Budynki przetrwały wojnę, ale wyburzono je zapewne w związku z poszerzeniem nowej ul. Wysockiego (nr 2 i 3).



Przesuwając się dalej w kierunku wschodnim, w rejonie ulic Siedzibnej i Ogińskiego widzimy charakterystyczne ruiny dwóch budynków, ciasno do siebie przylegających. Jeden z nich ma dach jednospadowy i kształtem przypomina odwróconą literę L, drugi - z dwuspadowym dachem przystaje do niego ścianą szczytową: LINK. Ta zabudowa odpowiada temu, co widzimy na zdjęciu Bryana po lewej (4):
 

Te dwa budynki stały przy ul. Ogińskiego 6 i 8. Dom, z którego wykonano zdjęcie stał nieco wyżej przy ul. Siedzibnej 32. Niestety nie dotrwał do roku 1945 - na ortofotomapie widzimy tylko ślad po jego istnieniu:


Na zakończenie jeszcze jedna ciekawa i zagadkowa rzecz. Na zdjęciu zrobionym przez amerykańskiego korespondenta, za ul. Ogińskiego widać gruzy niemal całkowicie zniszczonej zabudowy. Drewniana zabudowa zapewne uległa całkowitemu wypaleniu - sterczą jedynie resztki murowanych kominów. Na ortofotomapie z roku 1945 w tym miejscu widzimy natomiast całą kolonię nowych domków - niektóre już są zadaszone, inne dopiero "nabierają kształtu". Zaznaczyłem je powyżej zielonymi kropkami. Na niemieckim zdjęciu z okresu okupacji widać w tym miejscu pusty plac: LINK (w lewym górnym rogu zdjęcia). Pytanie co to za osiedle? Prawdopodobnie rozpoczęto je budować pod koniec okupacji. Musiały to być jednak konstrukcje mało solidne i tymczasowe, do naszych czasów nie przetrwał żaden obiekt z tej zabudowy. Kto i dla kogo wznosił te domki, jak długo stały w tym miejscu, to już zagadka dla historyków i bródnowskich regionalistów.

(D)