środa, 23 lipca 2014

Z wizytą w kibucu


W bogatych zbiorach instytutu Jad Waszem można znaleźć wiele zdjęć starej Warszawy (w szczególności Dzielnicy Północnej). Znajdują się tam również unikatowe zdjęcia z okolic Grochowa. Skąd takie zainteresowanie szacownej instytucji tym rejonem miasta? Otóż w roku 1930 na podarowanym przez Hersza i Gabrielę Doktorowiczów działce na Witolinie powstała nowoczesna ferma rolnicza prowadzona przez ”Hechaluc-Pionier”, organizację której celem było przygotowanie młodych żydowskich osadników do emigracji do Palestyny. Jak czytamy w książce telefonicznej na rok 1938 Ferma Rolnicza, Hechaluc Pionier, zlokalizowana była przy ulicy Witolińskiej 43.

Dokładna lokalizacje zabudowań nie jest trudna do ustalenia, gdyż sąsiedni budynek z czerwonej cegły (widoczny na innym ujęciu po lewej stronie): LINK1,stał przez wiele lat na rogu ul. Jarocińskiej i Witolińskiej właśnie: LINK2. Aktualnie (sierpień 2014) po budynku tym pozostały jedynie fundamenty:
LINK3.

Całe gospodarstwo zajmowało ogromny teren pomiędzy ulicą Witolinską (biegnącą w tamtym czasach prostopadle do Ostrobramskiej), Ostrobramską, następnie granicami Warszawy do ulicy Grochowskiej. Od strony ul. Grochowskiej osłonięte było istniejącą tam zabudową mieszkalno–przemysłową.

Na innych zdjęciach z kolekcji Jad Waszem zobaczyć możemy inne widoki fermy i okolic. Przykładowo panoramę z ul. Witolińskiej w kierunku południowym: LINK4. Panoramę w kierunku wschodnim z widocznymi w tle i istniejącymi do dziś kamienicami przy ul. Grochowskiej 73 i 71A (po lewej) oraz terenem Garbarni Jeronima (po prawej) widok na wschód: LINK5. Panoramę w kierunku południowo-wschodnim z zabudową w tle nienależąca do fermy a zlokalizowaną pomiędzy obecną ul. Mglistą a Jubilerską: LINK6. Jeszcze jeden widok na wschód: LINK7, i na północ z budynkami gospodarczymi w tle (obecnie okolice ul. Rodziewiczówny i Dęblińskiej): LINK8. Widok na północny-zachód: LINK9, oraz jeszcze jeden widok na wschód LINK10.

Na ortofotomapie poszczególne kadry wyglądają mniej więcej tak:



Więcej informacji na temat grochowskiego kibucu możemy uzyskać na stronie Stowarzyszenia imienia Szymona Anskiego: http://www.anski.org/historia. Zapraszamy do lektury.

(D)

wtorek, 15 lipca 2014

Atrakcja


Zdjęcia z getta warszawskiego nie często trafiają się na portalu aukcyjnym Ebay.de. Zwykli żołnierze niemieccy nie mogli wchodzić na jego teren bez specjalnych przepustek. Jeśli chcieli robić zdjęcia, jak Joe Heydecker czy Willy Georg, przedostawali się do getta nielegalnie. Aby mieć jakąś "pamiątkę" zazwyczaj przystawali pod bramami i fotografowali wnętrze dzielnicy żydowskiej z zewnątrz. Taka atrakcja w nudnej rzeczywistości okupowanej Warszawy. Podobną scenę widzimy na zdjęciu powyżej. Wykonano je z ulicy Okopowej w głąb ul. Gęsiej. W tym miejscu żołnierze niemieccy często robili zdjęcia: LINK1, LINK2, LINK3. Kontrola dokumentów wykonywana przez niemieckich żandarmów, stanowić musiała nie lada rozrywkę dla frontowych wojaków, skoro ciągnęli pod bramę całymi tłumami. Zobaczyć upodlenie "Untermenschów" w hitlerowskim porządku świata, to przecież niecodzienna rzecz!

Widoczny po lewej "dworkowy" budynek zajmował narożną posesję o adresie Okopowa 50 / Gęsia 50: LINK. Jego narożnik widzimy na kolejnym niemieckim zdjęciu: LINK4. Przedwojenne książki adresowe wymieniają różnych lokatorów tego domu, ale najczęściej pada chyba nazwisko Frydy Solnej, właścicielki sklepu.

Brama przy wylocie ul. Gęsiej była jedną z ważniejszych bram w całym getcie. Umożliwiała dostęp do cmentarza żydowskiego po drugiej stronie ul. Okopowej, który formalnie także został do getta włączony. Ulicą Okopową odbywał się natomiast ruch tranzytowy.

(P)






czwartek, 10 lipca 2014

Zbiórka


Zdjęcie znalezione na portalu aukcyjnym Ebay.de. Przedstawia zbiórkę niemieckich żołnierzy z modernistycznymi kamienicami w tle. Chwila grzebania w pamięci i udało mi się rozpoznać miejsce. Zapewne podobny widok już gdzieś kiedyś widziałem, choć teraz nie mogę sobie tego przypomnieć. To pusty plac (wówczas) na tyłach szkoły przy ul. Białobrzeskiej 44. W tle widzimy natomiast zabudowę ulicy Radomskiej, od lewej kolejno: fragment domu nr 16, potem nr 14, dwa piętra budowanej kamienicy nr 12/10, wzniesione, niewykończone mury nr. 8 i dom nr 6.

Na ortofotomapie z roku 1945 ujęcie to wygląda następująco:


Ze względu na zabudowę terenu między ulicami Nieborowską i Radomską, wykonanie podobnego ujęcia dzisiaj nie jest możliwe. Rzućmy jednak okiem na współczesny widok kamienic przy ul. Radomskiej 16 i 14: LINK.

(P)


PS. Domy przy ul. Radomskiej 4, 6 i 8, widziane od strony ul. Grójeckiej, można zobaczyć na innej, niestety dość słabej fotografii, także pochodzącej z portalu aukcyjnego Ebay.de: LINK. Od strony podwórka ten sam narożnik wyglądał następująco: LINK.

(F, P)

wtorek, 8 lipca 2014

Dobry dojazd do centrum




Kolejna fotografia znaleziona na portalu aukcyjnym Ebay.de. Mimo że na wystawianych tam zdjęciach dominują typowe i powtarzalne warszawskie kadry, czasami trafiają się ujęcia szczególnie ciekawe, dokumentujące okolice nie posiadające praktycznie żadnej, bądź znikomą dokumentacje fotograficzną. W mojej ocenie jest to cały czas jedno z najlepszych źródeł warszawskich zdjęć. Tak jest i w tym przypadku.
Fotografia z września 1939 roku, niezła technicznie, wykonana przy ładnej pogodzie, gdzieś na obrzeżach Warszawy, w trakcie oblężenia miasta. To co zwraca najpierw uwagę w kadrze, to pojedynczy tor biegnący w bezpośrednim sąsiedztwie domów. Widać też, że świeżo postawione domy są przesunięte względem starszej chałupy. To już całkiem przyzwoite punkty zaczepienia na drodze do skutecznej identyfikacji miejsca.

Pojedynczy tor przywodzi na myśl pierwsze skojarzenia z którąś z podmiejskich linii tramwajowych. Pomysł sprawdzenia linii na Okęcie od razu odrzuciłem – biegła ona bokiem stosunkowo szerokiej ul. Grójeckiej i al. Krakowskiej. Również ul. Powsińską za pętlą Sadyba można było wykluczyć, gdyż nie było widać w kadrze równoległego toru dawnej Kolejki Wilanowskiej, wówczas już włączonej do Kolejki Grójeckiej. Pozostawała zatem kolejna ewentualność – linia tramwajowa na Boernerowo. Ale i tam zabudowy wzdłuż trasy od Koła do boernerowskich koszar i Osiedla Łączności było jak na lekarstwo. Nic jednak w dalszym ciagu nie pasowało. Przypomniała mi się jeszcze jedna, ostateczna możliwość: łącznik pomiędzy ul. Górczewską i Obozową wzdłuż ul. Księcia Janusza. Jednak po próbie zweryfikowania z ortofotomapą i ta możliwość odpadła. Postanowiłem zatem jeszcze raz dokładniej przyjrzeć się fotografii. Pierwsze, co tym razem rzuciło mi się w oczy, a co na początku przysłonił trop „tramwajowy”, to zupełnie inny kształt wysięgników podtrzymujących trakcję, niż te znane z warszawskiej sieci tramwajowej. W takim razie to musiały być tory EKD! Analiza drugiego planu także potwierdziła moje przypuszczenia – w tle widoczna była charakterystyczna drewniana „bramka”, również służąca podtrzymywaniu trakcji, a występująca na niektórych odcinkach linii EKD. Teraz trzeba było zlokalizować konkretne miejsce, sprawdzając trasy kolejki na postawie dostępnych zdjęć lotniczych. I tym razem uśmiechnęło się do mnie szczęście. Okazało się, że na identyfikowanym zdjęciu niemiecki fotograf uchwycił fragment odnogi EKD do Włoch, a samo miejsce „załapało się” na samym skraju arkusza fotoplanu z 1945 roku.



Zdjęcie wykonano w kierunku Szczęśliwic z dachu domu przy ul. Popularnej 64 – uwiecznionego w postaci zaokrąglonego fragmentu, wystającego z dołu kadru LINK.  Na szczęście wszystkie nowo wybudowane domy przetrwały wojnę i istnieją po dziś dzień, z czego dwa w nieco przeksztalconej formie, za wyjątkiem parterowego, widocznego fragmentarycznie po prawej stronie pomiędzy dwupiętrowym a krytą strzechą chałupą (widoczny jest na warstwie ortofotomapy z 2005 roku). Obecnie domy znajdują się pomiędzy wytyczonym po wojnie północnym odcinkiem ul. Czereśniowej i ul. Naukową, a wyglądają tak LINK.

Początkowy trop tramwajowy co prawda był błędny, ale kolejka elektryczna, jak się okazało, przez włochowiaków, była potocznie nazywana „tramwajem” i  faktycznie zapewniała wówczas najlepszy dojazd mieszkańcom tych rejonów do centrum Warszawy.

(F)

poniedziałek, 7 lipca 2014

Z wizytą na Mirowie


Zdjęcie znalezione na portalu aukcyjnym Ebay.de. Opisujemy je na naszym blogu z uwagi na fakt, że przedstawia stosunkowo mało znaną kamienicę przy ul. Wroniej 2, róg Srebrnej. Fragment tego budynku widać po lewej stronie zdjęcia przedstawiającego budynki Fabryki "Bormann Szwede i S-ka": LINK.

Identyfikacja nie była specjalnie trudna, wystarczyło odpowiednio powiększyć fotografię i odczytać nazwę ulicy z wiszącej na budynku tabliczki. Kamienica w takim stanie dotrwała do roku 1945 (co doskonale widać na ortofotomapie), ale po wojnie rozebrano ją wraz z niemal całą zabudową tego kwartału.

(P)

piątek, 4 lipca 2014

Rodzina Świderskich na spacerze


Fotografia zaczerpnięta z albumu Korzenie Siekierek. Historia pisana losami rodzin, red. Joanna Mikulska, Dom Kultury Dorożkarnia, 2010, s. 60. Kto nie zna tej publikacji powinien koniecznie odwiedzić stronę projektu: LINK.

Identyfikacja miejsca nie przedstawiała żadnej trudności. Fotografię tę wykonano w okresie powojennym na pl. Trzech Krzyży, przy resztkach kamienicy Naimskiego pod nr 8. Za plecami spacerujących widać kamienicę Ambroszkiewicza (nr 10) z szyldem apteki Henryka Klawe: LINK. Kamieniczka ta, której autorem był zapewne Fryderyk Albert Lessel, wraz sąsiednią (pod nr 12) przetrwała wojnę, ale i tak została rozebrana w latach siedemdziesiątych XX wieku: LINK. Obecnie stoi tu biurowiec jednego z banków. W tle na lewo, za wylotem ul. Książęcej widzimy narożnik kamienicy o adresie Nowy Świat 2. Los tego budynku też nie do końca był oczywisty, bowiem w planach architektów powojennej odbudowy, cała pierzeja miała zostać zburzona, by otworzyć widok na Dom Partii. Na szczęście plany te spełzły na niczym. Obecnie pierzeja wschodnia placu wygląda tak: LINK.

(P)

środa, 2 lipca 2014

Zniszczone hotele


Zdjęcie znalezione na portalu aukcyjnym Ebay.de. Przedstawia ruiny zabudowy przy ul. Trębackiej po nalotach we wrześniu 1939. Ujęcie wykonano od strony ul. Wierzbowej: LINK. Pierwszy budynek od prawej to narożnik Hotelu Angielskiego: LINK.W czasie okupacji zniszczone budynki między ulicą Trębacką, Wierzbową i Ossolińskich rozebrano do gołej ziemi. Obecnie na tym miejscu wznosi się gmach Metropolitan autorstwa Normana Fostera, czasem nazywany złośliwie przez warszawiaków "grzejnikiem".

W tle po lewej stronie widzimy natomiast wystający z pierzei ulicy narożnik Hotelu Rzymskiego przy ul. Trębackiej 8, róg Focha 1: LINK.Ten budynek także ucierpiał podczas oblężenia Warszawy. Gdyby dzisiaj wykonać podobne ujęcie, naszym oczom ukazałby się mniej więcej taki widok: LINK.

(P)

wtorek, 24 czerwca 2014

Las kominów


Kolejne zdjęcie z serii "jedzie Niemiec pociągiem i fotografuje Warszawę" znalezione na portalu aukcyjnym Ebay.de. Poprzednie omawialiśmy TUTAJ. Identyfikacja tego rodzaju zdjęć nie sprawia szczególnego problemu - wystarczy "przejechać palcem" wzdłuż linii kolejowej, aż trafi się na właściwe miejsce.

Powyższe zdjęcie, choć widok nie jest ani spektakularnie ciekawy, ani zabawny, jest jednak interesujące z innego względu i dlatego zdecydowałem się je krótko omówić. Wykonano je z wiaduktu kolejowego na ul. 11 Listopada przy skrzyżowaniu z ul. Św. Wincentego. Na ortofotomapie z roku 1945, kadr wygląda następująco:


Zdjęcie wykonano zapewne w początkach 1940 roku - widać jeszcze sterczące kikuty kominów po wypalonej, drewnianej zabudowie, jaka dominowała w tej części miasta przed wrześniem 1939. Podczas oblężenia Warszawy w tym samym miejscu zdjęcia wykonywał amerykański reporter Julien Bryan. Zachowała się cała seria zdjęć zabarykadowanego wiaduktu i zniszczeń początkowego odcinka ul. Św. Wincentego, które możemy zobaczyć m. in. w albumie Oblężenie Warszawy w fotografii Juliena Bryana, IPN 2010. Jeden z tych obrazów znamy nawet w wersji pokolorowanej przez autora: LINK. Fotografia niemieckiego żołnierza, wykonana z jadącego pociągu, wpisuje się i w pewien sposób uzupełnia bryanowską serię. W szerokiej perspektywie ukazuje cały teren, na którym kilka miesięcy wcześnie Amerykanin dokumentował tragiczny los miasta. Choć obu fotografom przyświecał zupełnie inny cel podczas naciskania spustu migawki, obaj utrwalili na kloszy fragment tej samej opowieści.

(P)


PS. A tak to miejsce wyglądało przed całkowitą zagładą: LINK. Na tym zdjęciu widać ten sam niewielki biały obiekt, widoczny w środku kadru omawianej fotografii Niemca. Przypomina nieco kapliczkę, ale to w rzeczywistości stacja benzynowa "Standard Nobel", co udało się stwierdzić dzięki współpracy z Kolegami z NAC.

(D)

czwartek, 12 czerwca 2014

Cudowne lata


Zdjęcie pochodzące z prywatnych zbiorów, nadesłane zostało przez Internautę z prośbą o identyfikację miejsca. Krótkie porcięta, słodki sweterek i czapeczka na głowie. Któż z nas nie ma takich czy podobnych zdjęć w swoich zbiorach. Zmieniające się jak w kalejdoskopie mody, realia zaopatrzenia tekstylnego doby PRL-u i ogólna szarzyzna ulic sprawiają, że na takie zdjęcia patrzymy ze szczególną sympatią i pewnym niedowierzaniem. Ale nie to jest istotne. Bo choć nie wiem jak śmiesznie bylibyśmy ubrani, to jednak dzieciństwo to jednak taki okres w naszym życiu, który zawsze powinno się wspominać z sentymentem.

Charakterystyczna okładzina modernistycznej kamienicy z końca lat trzydziestych XX wieku po lewej i załom ulicy w tle, jednoznacznie odsyła nas na ulicę Słupecką na Ochocie. Zdjęcie wykonano na chodniku między wylotami ul. Kaliskiej (za plecami fotografa) i Andrzejowskiej. Narożna kamienica po lewej ma adres Słupecka 8. Podobne ujęcie wykonane dzisiaj z ulicy wyglądałoby następująco: LINK.

(P)

wtorek, 10 czerwca 2014

Typowe wolskie podwórko

Fot. 1

Przedwojenną Warszawę znamy głównie  od strony  ulic, tętniące życiem zapyziałe podwórka, często osłonięte reprezentacyjnymi fasadami rzadko przyciągały oko fotografów, dlatego niewiele jest zdjęć przedstawiających takie oblicze miasta.  Taką sposobność dała nam ekipa filmowa, która w roku 1938 nakręciła film pod tytułem  „Dziewczyna szuka miłości”. Materiał ten został wyszperany przez zapaleńców z profilu FB „Jestem z Woli”. Film rozpoczyna się kadrami nakręconymi na ulicy Wolskiej i zaprowadza nas w końcu na tyły jednej z posesji. Jak udało mi się ustalić, akcja toczy się na podwórzu przy ulicy Wolskiej 85. Na kolejnych kardach widzimy jak wyglądało typowe podwórko w peryferyjnej części miasta:

Fot. 2

Fot. 3

 
Fot. 4

 
Fot. 5

Rzućmy okiem na ortofotomapę, dla czytelności użyłem warstwy z roku 1945, ponieważ przedwojenne zdjęcie lotnicze jest bardzo słabej jakości:


Tak jak większość wolskich podwórek, to z Wolskiej 85 ucierpiało znacznie w pierwszych dniach powstania warszawskiego i wkrótce po wojnie całkowicie zniknęło z powierzchni ziemi. Inne zdjęcie (także pochodzące z profilu „Jestem z Woli”) przedstawia Wolską 85 i 83 we wrześniu 1944: LINK. Obecnie miejsce to wygląda tak: LINK.

(D)