czwartek, 14 sierpnia 2014

Ocalała kapliczka


Fotografia z książki M. Kledzika, Zgrupowanie AK mjr. Bartkiewicza, Warszawa 2002, ze strony 213. Podpis dość precyzyjnie wskazuje nam miejsce wykonania tej fotografii, choć jest całkowicie błędny. W rzeczywistości wykonano ją na podwórzu kamienicy przy ul. Złotej 24. W tle po lewej widać natomiast nie skrzydło gmachu Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego, ale gmach Pracowników Handlowych i Przemysłowych przy ul. Siennej 16: LINK. Budynek ten podczas okupacji przez kilka miesięcy był siedzibą Domu Sierot Janusza Korczaka. Odbudowany zaraz po wojnie, ostatecznie został rozebrany w związku z budową Pałacu Stalina. Na ortofotomapie z roku 1945 kadr tego zdjęcia wygląda następująco:


Jaki był los kapliczki? Zapewne poszła pod kilof razem z kamienicą przy ul. Złotej 24. Ale samą figurę z pewnością ocalono przed zniszczeniem. Gdzie trafiła i co się dalej z nią działo to już całkiem osobna historia.

Dodam jeszcze, że autorem tego zdjęcia jest Sylwester Braun "Kris". To samo zdjęci, ale bez wskazania lokalizacji miejsca, znalazło się w albumie Powstanie Warszawskie w fotografii Sylwestra "Kris" Brauna, Parma Press 2008, strona 46: LINK.

(P)

wtorek, 12 sierpnia 2014

Na barykadzie



Zdjęcie zaczerpnięte z wydanego z okazji siedemdziesiątej rocznicy wybuchu powstania warszawskiego "Pomocnika Historycznego Polityki - 1944. Powstanie Warszawskie". Według podpisu przedstawia scenę z barykady wzniesionej na ulicy Freta.

W rzeczywistości barykada widoczna na tym zdjęciu przegradzała ulicę Pańską przy wylocie Komitetowej. W tle widzimy kamienicę o adresie Komitetowa 4 róg Pańska 33, która możemy zobaczyć w wątku dotyczącym ulicy Komitetowej: TUTAJ.

(D)

piątek, 8 sierpnia 2014

Miotła na Skarpie



W wydanej z okazji 70 rocznicy powstania warszawskiego broszurze Niepokonani. Powstanie Warszawskie ’44, Murator SA, s. 45, znajdziemy  fotografię opisaną jako oddział powstańców na jednym z warszawskich podwórek. Na stronach IPN w galerii batalionu „Miotła”: LINK znajdziemy  zdjęcia wykonane w  tym samym miejscu: LINK1, oraz w nieco szerszym kadrze: LINK2. Nasze zdjęcie opisane zostało następująco: "Od lewej: NN (siedzi), NN (stoi), Kazimierz Gabara ps. „Łuk”, Zdzisław Michalski ps. „Maciek”, NN (siedzi), Józef Nyc ps. „Piorun”, żołnierze batalionu „Miotła” na terenie Starego Miasta": LINK.

Niestety zarówno lokalizacja  jak i czas wykonania zdjęć (II połowa sierpnia 1944) jest błędna. Świadczy o tym zdjęcie dwóch powstańców "Miotły", w tle którego widzimy charakterystyczną wieżyczkę willi Dominika Merliniego: LINK.

Wynika z tego, że cała seria zdjęć została wykonana na tyłach posesji pl. Trzech Krzyży 8 w rejonie ogrodów Instytutu Głuchoniemych i Ociemniałych we wrześniu 1944. Wówczas, po przejściu kanałami ze Starówki do Śródmieścia, Batalion „Miotła” walczył na skarpie w obronie połączenia z Czerniakowem. Chwila oględzin ortofotomapy z roku 1945 i odnajdujemy nasz kadr w takim mniej więcej ujęciu:


70 rocznica to najwyższy czas, aby zacząć systematyzować i porządkować wiedzę o powstaniu warszawskim. Dla nas samych i dla przyszłych pokoleń.

(D)

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Filmowa bohaterka

Bogate zasoby Filmoteki Narodowej okazują się skarbnicą dla miłośników dawnej Warszawy. Możemy odnaleźć  miejsca które już dawno nie istnieją i nie były atrakcyjne dla ówczesnych fotografów.


W roku 1933 kamienica na Zajęczej 12 zagrała w komedii "Każdemu wolno kochać ".  Dzięki ekipie filmowej możemy zobaczyć zarówno fragment elewacji od strony ulicy, jak również wygląd od strony podwórka. Na jednym z kadrów widzimy oficynę zachodnią:

 

Na kolejnym oficynę wschodnią. Przy okazji kamera filmowa zarejestrowała w tle szkołę na rogu Drewnianej i Dobrej, którą w niezmienionej formie możemy podziwiać do dnia dzisiejszego.


Jedenaście lat później kamienica przy Zajęczej 12 wystąpiła po raz ostatni przed kamerami. W sierpniu 1944 została zarejestrowana przez filmowców Armii Krajowej w następującej scenie:



Mężczyźni z workami na plecach to ekipa powstańczej montażowni z ul. Leszczyńskiej 6. Po jej zbombardowaniu, podjęto decyzję o przeniesieniu jak największej ilości ocalałych materiałów do Śródmieścia. Ze względu na intensywny ostrzał kolumna z workami musiała przedzierać się podwórkami i wykutymi przejściami. Stąd na kronice filmowej uwieczniono moment wyjścia z bramy kamienicy przy Zajęczej 12, obok której usypana była barykada. Potwierdzenie takiej wersji wydarzeń znajdziemy w literaturze przedmiotu. Jak pisze Władysław Jewsiewicki w książce: Polscy filmowcy na frontach drugiej wojny światowej, WAiF, 1972, s. 129-130: "25 sierpnia [...] w budynek laboratorium przy ul. Leszczyńskiej 6 od strony Wisły uderzył pocisk i zburzył ścianę szczytową. Montażownia, której okno wychodziło na podwórze, została zniszczona, ocalały jedynie kopiarki. [...] Wacław Kazimierczak to, co ocalało, zapakował do papierowych worków [sic!], załadował sobie na plecy i przeniósł do Śródmieścia, do lokalu kina "Palladium" przy ul. Złotej 7/9. Moment ten uchwycił operator filmowy Antoni Wawrzyniak [...]."

Jak możemy przypuszczać, kamienica znalazła się na taśmie filmową dość przypadkowo i swoją "popularność filmową" zawdzięcza zapewne zaciszności dawnej ulicy Zajęczej, kiedy to jeszcze nikomu nie śnił się nawet most Świętokrzyski.

(D, P)



piątek, 1 sierpnia 2014

Barykada z drewnianych bali

Fot. 1

Wszystko zaczęło się od powyższego zdjęcia z Narodowego Archiwum Cyfrowego, publikowanego w wielu różnych wydawnictwach, a przedstawiającego powstańców w bramie nieopodal barykady zbudowanej z drewnianych bali. W niektórych publikacjach znajdziemy opis, że jest to ulica Grzybowska 25, tam gdzie znajdowała się fabryka aparatury rentgenowskiej i urządzeń medycznych  "Konrad, Jarnuszkiewicz i Spółka" potocznie zwana fabryką Jarnuszkiewicza. W książce Warszawa 1944 znalazłem natomiast opis wskazujący, że jest to barykada na rogu Żytniej i Młynarskiej: LINK. Ponieważ obie lokalizacje nie do końca mi pasowały, postanowiłem sprawę wyjaśnić samodzielnie. Po wstępnych poszukiwaniach udało się odszukać inne zdjęcia z tą samą barykadą z bali. Poniżej kilka przykładów z Wielkiej Ilustrowanej Encyklopedii Powstania Warszawskiego, Wydawnictwo Bellona, 2000:

Fot. 2

Fot. 3

Fot. 4

Wystarczyło pobieżne spojrzenie na zdjęcia z ulicy Grzybowskiej (chociażby na to zdjęcie z portalu www.warszawa1939.pl: LINK), aby stwierdzić, że z całą pewnością na zdjęciach tych nie została uwieczniona ta ulica. A więc gdzie? Dwie barykady o podobnej konstrukcji, jakie znam znajdowały się na ul. Siennej przy Wielkiej i ul. Śliskiej przy Twardej: LINK, od tej więc okolicy zacząłem moje poszukiwania. Szybko udało się ustalić, że zdjęcia zostały wykonane na ulicy Śliskiej róg Sosnowej. Tytułowe zdjęcie wykonano z posesji Śliska 29, a w tle widzimy kamienicę Śliska 30. Pozostałe zdjęcia pokazują szerszą perspektywę ulicy z barykada w tle. Na ortofotomapie przedstawia się to tak


Skąd pochodził materiał na barykadę nie udało mi się ustalić. Zapewne wyniesiono go z jakiegoś pobliskiego składu drewna.

(D)

środa, 30 lipca 2014

Do roboty!


Zdjęcie znalezione na portalu aukcyjnym Ebay.de. Nie jest specjalnie trudne do identyfikacji, ale ponieważ jest to dokument czasu wojny, a zarazem niemożliwy do zobaczenia dziś widok miasta, postanowiłem krótko go opisać. Jesteśmy na początkowym odcinku ulicy Puławskiej - ujęcie wykonano w kierunku północnym. W związku ze zniszczeniami podczas oblężenia miasta, trwają tu jakieś prace porządkowe - kilkunastu mężczyzn z łopatami zasypuje zapewne rowy przeciwczołgowe. Obok przechodzą jakieś kobiety z dziećmi. Ulicą na koniach przejeżdża paradnie oddział niemieckich żołnierzy. W tle po lewej widzimy wznoszony kompleks budynków przy obecnej ulicy Boya-Żeleńskiego. Ukończono je dopiero po wojnie: LINK. Na wprost za latarnią widać elewację nieistniejącej już kamienicy Centralnego Laboratorium Chemicznego przy ul. Polnej 10: LINK. Po prawej widzimy budynek Państwowej Straży Pożarnej a za nim budynki przy ul. Polnej 2 i 4/6. Widoczne na drugim planie drewniane ogrodzenie, otacza działkę, na której znajdowała się kiedyś końcowa stacja kolejki grójeckiej, po likwidacji której zamierzano wybudować w tym miejscu okazały gmach Polskiego Radia. O tym, co stało tu w czasie PRL-u i co stoi obecnie pisał nie będę. Wszyscy doskonale pamiętamy i nie ma sensu na nowo rozpoczynać tej samej, starej dyskusji i pełnego bólu gdybania.

(P)

piątek, 25 lipca 2014

Przejażdżka po mieście



Zdjęcie znalezione na portalu aukcyjnym Ebay.de. Jedną z przyczyn, dla której zwróciłem uwagę na tę fotografię był nie tylko ciekawy kadr, ale też to, że został w nim uchwycony transformator kioskowy (pod literką "k"), element małej architektury, tak charakterystyczny dla niegdysiejszych, warszawskich ulic. Ponieważ od pewnego czasu próbuję skatalogować te obiekty, jasne było, że miejsce wykonania fotografii musi zostać zlokalizowane. Okazało się to zadaniem stosunkowo prostym, gdyż dodatkowe wskazówki przyniosły inne zdjęcia z tej serii. Niemiecki fotograf dokumentował bowiem na kliszy efekty bombardowań na ul. Czerniakowskiej, a także jej przecznicach – Fabrycznej i Przemysłowej. Pozostało pochylić się nad ortofotomapą i poszukać charakterystycznego układu obiektów uchwyconych w kadrze. Na efekt nie trzeba było długo czekać. Pomimo znacznych zniszczeń z okresu powstania warszawskiego, braku zachowanych współcześnie punktów odniesienia oraz fotograficznych materiałów porównawczych „z poziomu ziemi”, zdjęcia lotnicze nie pozostawiały wątpliwości. Fotografię wykonano na ul. Czerniakowskiej, na wysokości domu pracowników Stacji Pomp Rzecznych pod numerem 126a, w kierunku południowym: 



Ogrodzenie widoczne po lewej stronie otaczało teren Stacji Pomp Rzecznych i mimo, że istnieje również obecnie, to w zupełnie innym kształcie i przesunięte nieco na wschód. Po prawej za transformatorem kioskowym widać wylot ul. Szwoleżerów.

Obecnie ul. Czerniakowska, tak jak dawniej stanowi kręgosłup komunikacyjny dzielnicy, jednak w żaden sposób nie przypomina tej uchwyconej na fotografii z jesieni 1939 roku. Nadal istnieje co prawda dom pod numerem 126a (skryty za lewą krawędzią kadru), ale próbując odtworzyć identyczne ujęcie, nie znajdziemy żadnych zachowanych wspólnych elementów. Dzisiejsza ul. Czerniakowska to właściwie fragment Wisłostrady, przelotówki północ-południe, arteria przeszło dwa razy szersza w tym miejscu niż przedwojenna. Współcześnie miejsce wygląda tak: LINK.

(F)

środa, 23 lipca 2014

Z wizytą w kibucu


W bogatych zbiorach instytutu Jad Waszem można znaleźć wiele zdjęć starej Warszawy (w szczególności Dzielnicy Północnej). Znajdują się tam również unikatowe zdjęcia z okolic Grochowa. Skąd takie zainteresowanie szacownej instytucji tym rejonem miasta? Otóż w roku 1930 na podarowanym przez Hersza i Gabrielę Doktorowiczów działce na Witolinie powstała nowoczesna ferma rolnicza prowadzona przez ”Hechaluc-Pionier”, organizację której celem było przygotowanie młodych żydowskich osadników do emigracji do Palestyny. Jak czytamy w książce telefonicznej na rok 1938 Ferma Rolnicza, Hechaluc Pionier, zlokalizowana była przy ulicy Witolińskiej 43.

Dokładna lokalizacje zabudowań nie jest trudna do ustalenia, gdyż sąsiedni budynek z czerwonej cegły (widoczny na innym ujęciu po lewej stronie): LINK1,stał przez wiele lat na rogu ul. Jarocińskiej i Witolińskiej właśnie: LINK2. Aktualnie (sierpień 2014) po budynku tym pozostały jedynie fundamenty:
LINK3.

Całe gospodarstwo zajmowało ogromny teren pomiędzy ulicą Witolinską (biegnącą w tamtym czasach prostopadle do Ostrobramskiej), Ostrobramską, następnie granicami Warszawy do ulicy Grochowskiej. Od strony ul. Grochowskiej osłonięte było istniejącą tam zabudową mieszkalno–przemysłową.

Na innych zdjęciach z kolekcji Jad Waszem zobaczyć możemy inne widoki fermy i okolic. Przykładowo panoramę z ul. Witolińskiej w kierunku południowym: LINK4. Panoramę w kierunku wschodnim z widocznymi w tle i istniejącymi do dziś kamienicami przy ul. Grochowskiej 73 i 71A (po lewej) oraz terenem Garbarni Jeronima (po prawej) widok na wschód: LINK5. Panoramę w kierunku południowo-wschodnim z zabudową w tle nienależąca do fermy a zlokalizowaną pomiędzy obecną ul. Mglistą a Jubilerską: LINK6. Jeszcze jeden widok na wschód: LINK7, i na północ z budynkami gospodarczymi w tle (obecnie okolice ul. Rodziewiczówny i Dęblińskiej): LINK8. Widok na północny-zachód: LINK9, oraz jeszcze jeden widok na wschód LINK10.

Na ortofotomapie poszczególne kadry wyglądają mniej więcej tak:



Więcej informacji na temat grochowskiego kibucu możemy uzyskać na stronie Stowarzyszenia imienia Szymona Anskiego: http://www.anski.org/historia. Zapraszamy do lektury.

(D)

wtorek, 15 lipca 2014

Atrakcja


Zdjęcia z getta warszawskiego nie często trafiają się na portalu aukcyjnym Ebay.de. Zwykli żołnierze niemieccy nie mogli wchodzić na jego teren bez specjalnych przepustek. Jeśli chcieli robić zdjęcia, jak Joe Heydecker czy Willy Georg, przedostawali się do getta nielegalnie. Aby mieć jakąś "pamiątkę" zazwyczaj przystawali pod bramami i fotografowali wnętrze dzielnicy żydowskiej z zewnątrz. Taka atrakcja w nudnej rzeczywistości okupowanej Warszawy. Podobną scenę widzimy na zdjęciu powyżej. Wykonano je z ulicy Okopowej w głąb ul. Gęsiej. W tym miejscu żołnierze niemieccy często robili zdjęcia: LINK1, LINK2, LINK3. Kontrola dokumentów wykonywana przez niemieckich żandarmów, stanowić musiała nie lada rozrywkę dla frontowych wojaków, skoro ciągnęli pod bramę całymi tłumami. Zobaczyć upodlenie "Untermenschów" w hitlerowskim porządku świata, to przecież niecodzienna rzecz!

Widoczny po lewej "dworkowy" budynek zajmował narożną posesję o adresie Okopowa 50 / Gęsia 50: LINK. Jego narożnik widzimy na kolejnym niemieckim zdjęciu: LINK4. Przedwojenne książki adresowe wymieniają różnych lokatorów tego domu, ale najczęściej pada chyba nazwisko Frydy Solnej, właścicielki sklepu.

Brama przy wylocie ul. Gęsiej była jedną z ważniejszych bram w całym getcie. Umożliwiała dostęp do cmentarza żydowskiego po drugiej stronie ul. Okopowej, który formalnie także został do getta włączony. Ulicą Okopową odbywał się natomiast ruch tranzytowy.

(P)






czwartek, 10 lipca 2014

Zbiórka


Zdjęcie znalezione na portalu aukcyjnym Ebay.de. Przedstawia zbiórkę niemieckich żołnierzy z modernistycznymi kamienicami w tle. Chwila grzebania w pamięci i udało mi się rozpoznać miejsce. Zapewne podobny widok już gdzieś kiedyś widziałem, choć teraz nie mogę sobie tego przypomnieć. To pusty plac (wówczas) na tyłach szkoły przy ul. Białobrzeskiej 44. W tle widzimy natomiast zabudowę ulicy Radomskiej, od lewej kolejno: fragment domu nr 16, potem nr 14, dwa piętra budowanej kamienicy nr 12/10, wzniesione, niewykończone mury nr. 8 i dom nr 6.

Na ortofotomapie z roku 1945 ujęcie to wygląda następująco:


Ze względu na zabudowę terenu między ulicami Nieborowską i Radomską, wykonanie podobnego ujęcia dzisiaj nie jest możliwe. Rzućmy jednak okiem na współczesny widok kamienic przy ul. Radomskiej 16 i 14: LINK.

(P)


PS. Domy przy ul. Radomskiej 4, 6 i 8, widziane od strony ul. Grójeckiej, można zobaczyć na innej, niestety dość słabej fotografii, także pochodzącej z portalu aukcyjnego Ebay.de: LINK. Od strony podwórka ten sam narożnik wyglądał następująco: LINK.

(F, P)