Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czerniakowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czerniakowska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 kwietnia 2021

Swoje trzeba odczekać

Zdjęcie pochodzące ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego, sygnatura 1-A-934. Opatrzone w NAC dość ogólnikowym opisem: "Wybory do Sejmu w Warszawie. Ludność stolicy przed lokalem komisji wyborczej." Kadr ten znany jest od dawna, kilkukrotnie robiłem podejścia do identyfikacji uwiecznionego na nim miejsca, które intrygowało mnie swoją zagadkowością. Zawsze brakowało mi jednak determinacji, by ostatecznie rozprawić się z nierozpoznanym zdjęciem. A przecież zarówno już opis z NAC jak i sam obraz dostarcza sporo konkretnych informacji.

Tym razem jednak postanowiłem podejść bardziej zdecydowanie i metodycznie do poszukiwań. Zacząłem od sprawdzenia rzeczy elementarnej, czyli lat, w których odbywały się wybory parlamentarne w II RP. Wybory przeprowadzono w roku 1919, 1922, 1928, 1930, 1935 i 1938. Ale ponieważ to nadal bardzo szeroki zakres czasu, należało przyjrzeć się bardziej szczegółowo zdjęciu – w tym wypadku osobom uwiecznionym na fotografii, a konkretnie ich strojom. Tu dochodzimy do momentu, gdzie oprócz wiedzy stricte varsavianistycznej przydaje się ta nieco bardziej wyspecjalizowana. Fotografowani ludzie i ich ubiór stanowią z reguły ważny element, będący tym, co pozwala na dość niezawodne i stosunkowo precyzyjne datowanie zdjęć. Szczególnie odnosi się do to mody damskiej, która ulega zawsze szybszym zmianom, niż pozostająca nieco z tyłu, bardziej zachowawcza moda męska.

W sfotografowanej kolejce widać kilka stojących pań ubranych w krótkie płaszcze i głębokie, przypominające nieco wojskowe hełmy kapelusze, z ledwie zaznaczonym rondem. Właśnie takie kapelusze to element mody jakże charakterystyczny dla lat 20. XX wieku, dla ich drugiej połowy. Zatem ten detal z dużym prawdopodobieństwem zacieśniał nam ramy czasowe poszukiwań do 1928 lub 1930 roku.

Gwoli wyjaśnienia - sama fotografia pochodzi z archiwum ilustracji Ilustrowanego Kuriera Codziennego, dziennika o charakterze polityczno-społecznym, wydawanego w Krakowie w latach 1910-1939. Na szczęście, większość roczników (jeśli nie wszystkie) zachowała się w komplecie wydań i są one zdigitalizowane i dostępne online w zasobach Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej.

Ponieważ wybory w 1928 roku odbyły się 5 marca, poszukiwania zacząłem od wydania z dnia 6 marca, lecz w nim zdjęcia nie było. Jednak chwile później moje poszukiwania zostały nagrodzone, bo wydaniu gazety z 7 marca, w fotoreportażu z przebiegu wyborów w Warszawie,  natrafiłem na zagadkowe zdjęcie, jednak tu opatrzone już dużo precyzyjniejszym opisem: W godzinach rannych zjawiało się najwięcej głosujących. Oto rzesze czekające na swą kolejkę na  ul. Czerniakowskiej.


Lokalizacja konkretnego miejsca przy Czerniakowskiej była kwestią czasu, więc postanowiłem podzielić się swoim odkryciem z Kubą. Nie zdążyłem się nawet dobrze rozpędzić z poszukiwaniami, gdy po chwili odpisał mi w wiadomości: „To szkoła przy Czerniakowskiej 128”. I rzeczywiście – ledwie wystający zza prawej krawędzi kadru narożnik gmachu szkolnego, oddanego do użytku w roku szkolnym 1928/1929, a istniejącego do chwili obecnej budynku dobrze pasuje. Tłumaczyło to też wychodzący na chodnik drewniany parkan otaczający budowę i nieco ukrytą, ustawioną skośnie tablicę informacyjną za nim.

Na zupełnie innym zdjęciu, również pochodzącym z NAC fotografowi udało się uchwycić w szerokim kadrze halę z charakterystyczną schodkowa ściana szczytową (na fotografii wskazana strzałką) pod adresem Czerniakowska 130, a stojącą na terenie posesji Portu Czerniakowskiego. Być może właśnie w niej zlokalizowany był jeden z warszawskich lokali wyborczych w 1928 roku.

 

(F, K)

piątek, 15 stycznia 2016

Lotnisko Warszawa-Wschód

Fot.1

W lutym ubiegłego roku (2015), przeglądając portal aukcyjny Ebay.de w poszukiwaniu warszawskich zdjęć, natrafiłem na powyższą fotografię. Dość szeroki, dobry technicznie kadr wydał mi się tym bardziej interesujący, gdyż według opisu zdjęcie zostało wykonane w 1917 roku. Intrygująca już była sama scena, którą uchwycił fotograf, a podpis, jakim opatrzone było zdjęcie: „Flugplatz Warschau-Ost”, był niemniej zdumiewający. W pierwszym skojarzeniu zdawał się odsyłać nas gdzieś na prawobrzeżną część miasta. Biedne czynszówki przeplatane parterowymi drewniakami wskazywały na podmiejski charakter ulicy. Widok znakomicie pasował do szeroko rozumianej Pragi. To, co widoczne było na zdjęciu, wydawało mi się nieco znajome, jednak miałem nieodparte wrażenie, że jakiegoś elementu w tym widoku brakuje. Dłuższa chwila poszukiwań w pamięci i już wiedziałem w czym rzecz. To tramwaj, a ściślej mówiąc, torowisko i trakcja tramwajowa. Wedle datowania zdjęcie pochodziło z roku 1917. Co prawda rozległe przedmieścia Warszawy zostały przyłączone do miasta dekretem gubernatora - generała von Beselera już rok wcześniej, jednak rozwój sieci tramwajowej na przedmieścia, nastąpił dopiero kilka lat po odzyskaniu niepodległości. Teraz już wiedziałem dokładnie, jakie miejsce utrwalił fotografujący. To ulica Czerniakowska, ujęcie wykonane w rejonie posesji nr 82 (po prawej) w kierunku północnym, ku skrzyżowaniu z Bartycką/Nowosielecką, z widoczną w głębi narożną kamienicą o jasnej elewacji przy ul. Czerniakowskiej 92 LINK.

I tu właściwie mógłbym zakończyć opis identyfikacyjny miejsca, gdyby nie to, że postanowiłem sprawdzić inne zdjęcia wystawione przez tego samego sprzedającego na Ebay’u. Jak się okazało, były tam inne, nie mniej unikatowe i rewelacyjne kadry, ukazujące bezpośrednio czerniakowskie lotnisko. Wtedy przypomniałem sobie, że z pojęciem „Czerniakowska Flugplatz” spotkałem się już kilka lat wcześniej, bodajże w 2013 roku na forum DWS: LINK. Zamieszczone tam wówczas zdjęcia autorstwa niemieckiego oficera Theo Wirtha, nie pozwalały na precyzyjną lokalizację lotniska i pozostawała ona jedynie w sferze hipotez. Nowe zdjęcia rozwiewały wszelkie dotychczasowe wątpliwości. Niemieckie lotnisko zajmowało rozległy teren na południe od ul. Bartyckiej, a od zachodu przylegający do Czerniakowskiej. W tamtym okresie teren ten przed uregulowaniem brzegu wiślanego na wysokości Siekierek (także samej łąki pełniącej rolę lotniska) były de facto terenem zalewowym. Serię zdjęć wykonano najprawdopodobniej na początku roku 1916, dokumentując niejako przy okazji podtopienia lotniska i okolic, będące konsekwencją wiosennych roztopów. Należy wspomnieć, że Siekierki i Czerniaków były do lat 20-tych XX wieku regularnie nawiedzane przez powodzie, a ostatnie tego typu wydarzenie, gdy woda dotarła aż do ul. Czerniakowskiej, zalewając znaczny jej odcinek, miało miejsce w 1924 roku.

Dwa dość szerokie kadry wykonano z pewnej wysokości. Pierwsze ujęcie wykonano z dachu oficyny Czerniakowska 131, opisywanej już przez kolegę Nuro, we wcześniejszym wpisie: TUTAJ. 
W widoku na wschód fotograf oprócz zatopionego pola wzlotów (i niestety również upadków, jak pokazują inne zdjęcia), uchwycił widoczne z prawej strony kadru budynki Fabryki Ceraty i Sztucznej Skóry Bracia Ruziewicz i M. Krywicki (Czerniakowska 84): LINK, funkcjonującej aż do Powstania Warszawskiego i dającej zatrudnienie licznej grupie mieszkańców Czerniakowa i Siekierek.


Fot. 2

Drugie natomiast w kierunku północnym, niewykluczone, że to wykonano z budynku fabryki – z lewej strony widnieje ostatni budynek stojący w „pierzei” po północnej stronie ul. Bartyckiej.

Fot. 3

Na ortofotomapie zaznaczyłem żółtym kolorem kadr zdjęcia nr 1 i pomarańczowym nr 2:


Jak udało mi się dowiedzieć, czerniakowskie lotnisko w okresie swego funkcjonowania w latach 1916-1918 należało do Kampfeinsitzerschule-Warschau i służyło szkoleniu pilotów maszyn jednomiejscowych (głównie Fokkerów i Albatrosów). Być może niektórych mniej zorientowanych Czytelników taki wybór miejsca na lotnisko może dziwić. Decydującą kwestią było jak sądzę sąsiedztwo z rozległymi terenami koszarowymi po zachodniej stronie ul. Czerniakowskiej. Należy też pamiętać, że w okresie I Wojny Światowej oferowało ono jak najbardziej standardowe warunki do startów i lądowań (poza okresami wiosennych podtopień), praktycznie nie różniące się od tych spotykanych na lotniskach polowych. Rozległe, płaskie łąki nadawały się do tego celu doskonale, a trawiaste pasy startowe były nie mniej powszechne wykorzystywane jako lotniska jeszcze przez kilka dekad później. Współcześnie opisywana okolica wygląda tak: LINK, i zmieniła się do tego stopnia, że obecnie próżno szukać jakichkolwiek obiektów, uchwyconych w kadrach z 1916 roku. Ostatni świadek istnienia czerniakowskiego lotniska, czyli oficyna pod adresem Czerniakowska 131 została wyburzona w pierwszych latach XXI wieku.


PS. Kilka dni temu na portalu Fotopolska pojawiło się kolejne znakomite zdjęcie, ukazujące lotnisko przy Czerniakowskiej, tym razem w widoku od strony Siekierek: LINK. Kolejne zdjęcia lotniska podesłał Robert Marcinkowski, zaprzyjaźniony z nami varsavianista-kolekcjoner, któremu udało się nabyć serię zdjęć z ebay'a: LINK1, LINK2.

(F)

czwartek, 11 czerwca 2015

Cyrk przyjechał!

Kilka miesięcy temu na portalu aukcyjnym Ebay.de pojawiła się seria interesujących zdjęć, przedstawiających lotnisko polowe zorganizowane przez Niemców w czasie I wojny światowej w rejonie ulicy Czerniakowskiej (Flugplatz-Ost). Oprócz ujęć, na których główną rolę odgrywały samoloty, można było zobaczyć także fotografię przedstawiającą występ kilkuosobowej trupy cyrkowej, zapewne na podwórku budynku, gdzie stacjonowali żołnierze:


Z innych zdjęć tej serii wynikało jasno, że pole wzlotów zlokalizowane było na wschód od ulicy Czerniakowskiej, nieco na południe od obecnej ulicy Bartyckiej. Zapewne też w tej okolicy należało szukać budynku uwiecznionego na fotografii z cyrkowcami. Niestety ciasny kadr i widoczna od podwórka kamieniczka nie ułatwiały zadania. Z pomocą przyszło inne zdjęcie z portalu Ebay.de, które oczekiwało na identyfikację od 2010 roku:


Na tej fotografii widzimy to samo podwórko w nieco szerszym ujęciu. W całości widać czteropiętrowy budynek frontowy, przylegający do niego o jedno piętro niższy budynek na sąsiedniej posesji oraz jednopiętrowy budynek w podwórzu. To już dość szczegółów, aby można było odszukać podobną konfigurację budynków na ortofotomapie. Moją uwagę zwróciła posesja o adresie Czerniakowska 131, która w roku 1945 roku prezentowała się następująco:


Ostatecznych dowodów na poprawność identyfikacji dostarczyła analiza innych warstw ortofotomapy. Na planie Lindleya znalazłem wrysowany kontur budynku frontowego, najprawdopodobniej naniesiony jako aktualizacja wcześniejszej wersji mapy.



Widać wyraźnie ryzalit klatki schodowej, sąsiadujący z nim od południa przejazd bramny i co najciekawsze - obmurowania okienek piwnicznych, wystające nieco poza obrys murów budynku. Cztery okienka na lewo od klatki schodowej i cztery nierównomiernie rozmieszczone na prawo od niej (brak okienka w przedostatniej osi) - identyczna konfiguracja widoczna jest na identyfikowanych zdjęciach.

Kolejne potwierdzenie znalazłem na warstwie ortofotomapy z lat 1990-1994. Ku mojemu zaskoczeniu zarówno budynek frontowy (jego wyższa część), jak i północne skrzydło budynku na podwórku przetrwały wojnę i stały jeszcze pod koniec XX wieku. Dzięki temu, że zdjęcie na ortofotomapie wykonane jest pod pewnym kątem, można zobaczyć elewację budynku frontowego od interesującej nas strony:


Zdjęcie jest co prawda słabej jakości, ale patrząc od strony północnej widzimy 4 równomiernie rozmieszczone osie, następnie ryzalit klatki schodowej, jedną nieco przesuniętą oś i znów 5 osi o równomiernym rozmieszczeniu. Jest to ten sam układ, który widzimy na zagadkowych zdjęciach.
Budynki zostały niestety rozebrane około roku 2000 i w ten sposób znikła ostatnia pamiątka po kompletnie dziś zapomnianym lotnisku z czasów pierwszej wojny światowej.

nuro

wtorek, 3 lutego 2015

Panienka z okienka


Zdjęcie znalezione w materiale Rok 1948 na łamach kwartalnika historycznego "Karta" nr 57/2008 (strona 90) niemal od pierwszego spojrzenia urzekło mnie swoim klimatem. Choć jego wymowa jest raczej przygnębiająca, to w uśmiechu dziewczynki dostrzec można jakąś nutę radości odradzającego się życia. Podpis pod zdjęciem od razu wzbudził moją nieufność: "Dzielnica nędzy na pograniczu Annopola i Pelcowizny". Nie musiałem nawet oglądać ortofotomapy, by zorientować się, że coś tu nie gra. Osiedle biedoty na Annopolu to były proste, parterowe baraki, zabudowa Pelcowizny to z kolei najwyżej piętrowe domki, a tu na zdjęciu mamy potężną, czteropiętrową kamienicę ze strychem! 

Pierwsze przymiarki identyfikacyjne nie przyniosły rezultatu. Odłożyłem sprawę na bok i zająłem się innymi zdjęciami. Minęły ze dwa lat i zabrałem się ponownie do próby "odczytania przestrzeni" z tej fotografii. Jak to zwykle bywa, kiedy wróci się do zagadki po pewnej przerwie, człowiek jest mądrzejszy o całą epokę. Tym razem postanowiłem zbadać rzecz u samego źródła, czyli w archiwach Polskiej Agencji Prasowej: LINK, bo to stąd zostało pozyskane do czasopisma. W wyszukiwarkę wpisałem słowo "Annopol" i ku mojej nieopisanej radości wyskoczyło kilkadziesiąt zdjęć "z serii", wykonanych w tym samym okresie (styczeń 1948). Większość to były bliskie plany, ruiny i żaden konkret, którego można by się uczepić. Ale jedno zdjęcie, z tą samą dziewczynką, wykonane w innym kierunku pozwoliło na właściwe ustalenie miejsca: LINK.W lewym górnym rogu tej fotografii widzimy Zamek Ujazdowski, nieco bliżej ruiny kościoła Matki Boskiej Częstochowskiej przy ul. Łazienkowskiej 14/16. Poprowadzenie linii prostej przez te dwa punkty zaprowadziło mnie na teren posesji przy ul. Czerniakowskiej 146: LINK. To z ruin tego budynku wykonano oba zdjęcia. Fotografia z "Karty" została wykonana w kierunku północnym. Widoczna w tle ściana to resztki czteropiętrowej kamienicy przy ul. Czerniakowskiej 148 przylegające do budynku nr 150. Na ortofotomapie z roku 1945 cała sytuacja rysowała się następująco:


Na koniec, z ciekawości wrzuciłem w wyszukiwarkę archiwum zdjęć PAP słowo "Czerniakowska" i datę 1948. Pierwszy wynik, jaki się pojawił, potwierdził moją hipotezę w 100%: LINK. Na tym zdjęciu widzimy tę samą ścianę i ocalały budynek pod nr 150: LINK. Analiza innych zdjęć z zasobów PAP z serii "annopolskiej" (z wyjątkiem dwóch, które wykonano przy miejscu pamięci na ul. Pięknej), także potwierdza moją lokalizację. Przykładowo to zdjęcie: LINK ukazuje ruiny kamienicy przy ul. Czerniakowskiej 142: LINK. Skąd się wziął ten Annopol w opisach zdjęć z PAP można się tylko domyślać, jednak bezmyślne powielanie "agencyjnych" podpisów z pewnością chluby nie przynosi, zwłaszcza gdy czyni to periodyk specjalizujący się, bądź co bądź, w historii najnowszej.

(P)




piątek, 25 lipca 2014

Przejażdżka po mieście


Zdjęcie znalezione na portalu aukcyjnym Ebay.de. Jedną z przyczyn, dla której zwróciłem uwagę na tę fotografię był nie tylko ciekawy kadr, ale też to, że został w nim uchwycony transformator kioskowy (pod literką "k"), element małej architektury, tak charakterystyczny dla niegdysiejszych, warszawskich ulic. Ponieważ od pewnego czasu próbuję skatalogować te obiekty, jasne było, że miejsce wykonania fotografii musi zostać zlokalizowane. Okazało się to zadaniem stosunkowo prostym, gdyż dodatkowe wskazówki przyniosły inne zdjęcia z tej serii. Niemiecki fotograf dokumentował bowiem na kliszy efekty bombardowań na ul. Czerniakowskiej, a także jej przecznicach – Fabrycznej i Przemysłowej. Pozostało pochylić się nad ortofotomapą i poszukać charakterystycznego układu obiektów uchwyconych w kadrze. Na efekt nie trzeba było długo czekać. Pomimo znacznych zniszczeń z okresu powstania warszawskiego, braku zachowanych współcześnie punktów odniesienia oraz fotograficznych materiałów porównawczych „z poziomu ziemi”, zdjęcia lotnicze nie pozostawiały wątpliwości. Fotografię wykonano na ul. Czerniakowskiej, na wysokości domu pracowników Stacji Pomp Rzecznych pod numerem 126a, w kierunku południowym:



Ogrodzenie widoczne po lewej stronie otaczało teren Stacji Pomp Rzecznych i mimo, że istnieje również obecnie, to w zupełnie innym kształcie i przesunięte nieco na wschód. Po prawej za transformatorem kioskowym widać wylot ul. Szwoleżerów.

Obecnie ul. Czerniakowska, tak jak dawniej stanowi kręgosłup komunikacyjny dzielnicy, jednak w żaden sposób nie przypomina tej uchwyconej na fotografii z jesieni 1939 roku. Nadal istnieje co prawda dom pod numerem 126a (skryty za lewą krawędzią kadru), ale próbując odtworzyć identyczne ujęcie, nie znajdziemy żadnych zachowanych wspólnych elementów. Dzisiejsza ul. Czerniakowska to właściwie fragment Wisłostrady, przelotówki północ-południe, arteria przeszło dwa razy szersza w tym miejscu niż przedwojenna. Współcześnie miejsce wygląda tak: LINK

(F)