piątek, 26 stycznia 2024
Dom, ze środka jezdni ul. Francuskiej
niedziela, 10 września 2023
Orka na Saskiej Kępie
To interesujące zdjęcie pochodzi ze strony Małgorzaty Karoliny Piekarskiej. Dotąd wiadomo było o nim tylko tyle, że pochodzi z lat 40. i uwieczniono na nim fragment Saskiej Kępy. Zostało opublikowane w 2014 roku i przyznaję, że już kiedyś próbowałem ustalić jego lokalizację. Wtedy nie udało mi się zrobić tego z marszu, więc odłożyłem je na później i... wróciłem do niego dopiero po kilku latach. Tym razem jednak nie zamierzałem się poddawać. Uważnie przyjrzałem się zabudowie i uznałem, że jej układ i widoczne detale budynków powinny wystarczyć, by rozwiązać tę zagadkę. Budynki wydawały mi się znajome, wszystko wskazywało na skraj zabudowy Saskiej Kępy. Tylko który? Szukałem w okolicach ulicy Ateńskiej, bo było to jedno z miejsc, gdzie zabudowa dzielnicy kończyła się w podobny sposób, sąsiadując z polami. Jednak widoczne na zdjęciu budynki tam nie pasowały. W pewnym momencie zacząłem przyglądać się budynkom w rejonie ulicy Londyńskiej, bo tam przed wybuchem wojny również znajdowała się jakby wysepka zabudowy Saskiej Kępy wśród jeszcze niezagospodarowanych działek. Okazało się to właściwym tropem. Dzięki zdjęciom ukośnym publikowanym na miejskiej stronie odnalazłem dom z charakterystycznym układem okien. To istniejący do dziś budynek pod adresem Londyńska 15. Dzięki temu udało mi się dopasować pozostałe zabudowania.
wtorek, 14 marca 2017
Rozbiórka nowego domu
Zdjęcie wpadło mi w oko w trakcie przeglądania portalu Fotopolska: LINK. Stojący przed zniszczonym budynkiem niemiecki żołnierz nie pozostawia wątpliwości, że to "pamiątka" z podbitego miasta. Oczywiście od razu zainteresowało mnie, gdzie zostało ono wykonane. Kojarzyło mi się z Saską Kępą z powodu modernistycznej architektury i dość charakterystycznego układu budynków w tle. Widać że domy stoją wzdłuż półkolistej uliczki, choć poza Saską Kępą mogło to wskazywać, na którąś z innych "młodych" dzielnic międzywojnia - Żoliborz, Ochotę, Sadybę, a nawet podwarszawskie wówczas Włochy.
Zacząłem przeglądać półkoliste uliczki próbując dopasować widoczny na zdjęciu "wklęśnięty bliźniak", ale początkowo bez powodzenia. Olśnienie przyszło, kiedy ponownie przyjrzałem się zagadkowemu zdjęciu.. Między ruiną a widocznymi budynkami nie było miejsca na uliczkę, której bezskutecznie szukałem. To co wziąłem za front budynków było w rzeczywistości ich tylnymi elewacjami. Z takim założeniem wróciłem do poszukiwań i szybko udało mi się wytypować dobrze rokujące obiekty przy ulicy Irlandzkiej. Tylko jak sprawdzić ich tylne elewacje bez konieczności odbycia wycieczki na Saską Kępę? Lubię spacerować po Warszawie, ale jestem niecierpliwy, gdy przychodzi do weryfikowania identyfikacyjnych teorii. Nie chciałem czekać na okazję do spaceru. Całe szczęście w dobie internetu niewiele jest rzeczy niemożliwych. [Obecnie - stan na luty 2020 - widok pod kątem 45 stopni możemy obejrzeć na miejskim portalu Warszawa Ukośna]
Jak widać wszystkie szczegóły się zgadzają. Wynika z tego, że ruina z pierwszego zdjęcia to budynek przy ulicy Walecznych 45. Obecnie to miejsce wygląda tak: LINK. Wydawać by się mogło, że budynek został odbudowany, ale na orotofotomapie z 1945 roku właściwie nie pozostał po nim ślad. Obecny dom to całkowicie powojenny obiekt. Przedwojenny budynek pod tym adresem powstał po roku 1935, bo na fotoplanie z tego właśnie roku jeszcze go nie widać. To znaczy, że budynek w chwili zniszczenia miał najwyżej cztery lata. To zapewne jedyne zdjęcie, na którym został uwieczniony. Warto jednocześnie zwrócić uwagę jak niewiele zmienił się sąsiedni dom przy ulicy Walecznych 47, który zachował widoczne na zdjęciu subtelne zdobienie elewacji i detale balkonów. Zapewne oba budynki powstały według jednego projektu, jednak ich losy we wrześniu 1939 roku potoczyły się zupełnie inaczej.
(K)
wtorek, 3 czerwca 2014
Niemiecki motocyklista na Saskiej Kępie
Fotografia znaleziona na portalu aukcyjnym Ebay.de. Według informacji zapisanej na odwrocie, wykonano ją w czerwcu roku 1942 w Warszawie. Pozostało więc ustalić, co to za miejsce. Potężne, modernistyczne kamienice w tle wyglądają, jakby wybudowano je wprost na polu. Od razu nasunęło mi to na myśl którąś z "nowych", intensywnie zabudowywanych dzielnic przedwojennej Warszawy - Mokotów, Ochotę, Żoliborz, Grochów. Pod koniec lat trzydziestych XX wieku miasto intensywnie rozbudowywało się. Budowano przy tym coraz wyżej, dopasowując jednak gabaryty wznoszonych budynków do sporządzonych zawczasu planów zabudowy.
Na zdjęciu widzimy sześciokondygnacyjne kamienice - tak wysokie budynki wznoszono przy głównych ulicach i to w ostatnich latach przed wybuchem wojny. Brak innej zabudowy świadczy o tym, że to teren, który dopiero co zaczęto zabudowywać. Kolejną podpowiedzią mogły być widoczne w lewej krawędzi kadru drzewa, sugerujące teren zbliżony do lasu, lub parku. Ponieważ przed kamienicami nie widać żadnej ulicy, uznałem, że mogą to być ich tyle elewacje. Idąc "roślinnym tropem" zacząłem zastanawiać się, gdzie można znaleźć główną ulicę, która po jednej stronie jest zabudowana, a po jej drugiej stronie znajduje się teren zadrzewiony. Ponieważ przez parę lat mieszkałem na Saskiej Kępie, do głowy przyszła mi al. Waszyngtona sąsiadująca z Parkiem Skaryszewskim. Odcinek między ulicami Saską a Międzynarodową wydawał się obiecujący. I faktycznie! Okazało się, że zdjęcie zrobiono właśnie tam. To najpóźniej zabudowany skraj Saskiej Kępy - widoczne na zdjęciu budynki (od lewej: al. Waszyngtona 20, 22 i 24) wzniesiono w latach 1935-1939. Zdjęcie wykonano obok kamienicy przy ul. Saskiej 100. Obecnie widok na tyły kamienic przy Waszyngtona zasłaniają bloki przy Adampolskiej. Kamienice przetrwały, a po wojnie obudowano je blokami powtarzającymi ich rozmiary, co nadało al. Waszyngtona dość jednolity charakter, odpowiadający temu co zaplanowali tu przedwojenni planiści. Na ortofotomapie z roku 1945 kadr tego zdjęcia wygląda następująco:
Nie udało mi się jednak ustalić, co mieściło się w czasie okupacji w budynku przy Saskiej 100 - czy jakaś niemiecka instytucja, warsztat mechanika czy po prostu kwatera żołnierzy. Pewne jest, że motocyklista chcąc zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie z okupowanej Warszawy, w której przyszło mu służyć, nie miał najmniejszego zamiaru utrwalać na zdjęciu fragmentu architektury miasta. Kamienice znalazły się w kadrze mimochodem i dzięki temu dysponujemy obecnie cennym zdjęciem z tej dość słabo obfotografowanej przed 1945 rokiem okolicy.
(K)
poniedziałek, 6 maja 2013
Oczy szeroko zamknięte
Jak widać z powyższego przykładu to wcale nie zawsze długa metryka zdjęcia decyduje o problemach z identyfikacją. Tym bardziej zachęcam w do dokładnego rozglądania się wokół siebie. Warszawa jest naprawdę ciekawa i tylko pozornie znana!
(K)






