Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Solec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Solec. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 listopada 2014

W pogoni za 118


W związku z wydanym przez Bosz albumem zdjęć z Narodowego Archiwum Cyfrowego Warszawa, lata 50., Olszanica 2014, do sieci trafiła cała masa zdjęć reklamujących tę publikację: LINK. Moją uwagę zwróciła powyższa fotografia Zbyszka Siemaszki (w albumie na s. 80), przedstawiająca chłopca goniącego autobus marki Chausson linii nr 118. Fragment maski samochodu (zapewne marki Warszawa) widoczna na pierwszym planie, zdradza, że fotograf  łapał ujęcie w ruchu, na gorąco. To zdjęcie i inne z całej serii bez trudu odszukałem w galerii NAC: LINK. Chwila analizy porównawczej i wszystko stało się jasne. Zdjęcie wykonano na ulicy Solec, spod wiaduktu mostu Poniatowskiego w kierunku północnym. Na innym ujęciu wykonanym także na tej ulicy, dostrzegamy tę samą budkę kiosku i rosochate drzewo (po lewej): LINK.

Na zagadkowej fotografii widzimy w tle szczyt budynku. To kamienica przy ul. Solec 38: LINK. Przylegający do niej dom nr 36 uległ zniszczeniu podczas oblężenia miasta we wrześniu 1939. Daleko w tle za drzewem majaczą dachy kamienic przy obecnej ulicy Jaracza. Na ortofotomapie z roku 1945 kadr wygląda następująco:


Gdyby nie autobus, który przysłonił lewą część kadru, na zdjęciu znalazłby się wiadukt linii średnicowej, co umożliwiłoby natychmiastową identyfikację. Ale wówczas uliczna scena pogoni za "stoosiemnastką" straciłaby wiele ze swego reporterskiego piękna.

(P)


PS. W albumie 1939. Warszawa w oczach maturzysty, wydanym przez Muzeum Woli w roku 2005, zamieszczono fotografię Romana Mazika, przedstawiającą zrujnowaną kamienice przy ul. Solec 36. W publikacji tej opisano ją jako "zniszczony budynek mieszkalny przy ul. Dobrej": LINK.

(D)

piątek, 16 maja 2014

Przystań na Solcu

W roku 1883 Aleksander Gierymski namalował obraz zatytułowany Przystań na Solcu:



Finalna praca poprzedzona została licznymi studiami i szkicami, które możemy zobaczyć tutaj: LINK1, LINK2. Jak udało mi się ustalić, dzieło Mistrza przedstawia zabudowę ulicy Solec 43 i 41 (nr hip. 2928 i 2929), zlokalizowaną niedaleko zakola Wisły.

Długi parterowy budynek (Solec 43), z charakterystycznym oszkarpowaniem południowych narożników, musiał być w  złym stanie i został w niedługim czasie po namalowaniu częściowo rozebrany, gdyż planie Lindley'ów z roku 1891 widnieje tylko południowy fragment pierwotnego budynku, a na posesji, nieco schowany, powstał nowy budynek. Ujęcie malarza zaznaczyłem kolorem niebieskim:


Jak ta okolica wyglądała na początku XX wieku możemy zobaczyć na fotografii Henryka Poddębskiego z roku 1917, którą przedstawiono w albumie Olgierda Budrewicza, Warszawa przedwczorajsza, BOSZ 2006, s. 87: LINK, oraz na niedatownej, ale z pewnością późniejszej (o czym świadczy zły stan budynku) fotografii z zasobów Narodowego Archiwum Cyfrowego: LINK. Oba te podobne ujęcia zaznaczyłem na planie kolorem czerwonym.

Budynki na posesji Solec 43 (nr hip. 2928) namalował również brat Artysty, Maksymilian w roku 1870-71, w ujęciu od strony południowej: LINK.

We wrześniu 1944 okolica ta była świadkiem zaciętych walk powstańczych. Tu lądował desant  tzw. "berlingowców" z pomocą dla powstańców, tu toczył się zacięty bój o każdą piędź ziemi, aż w końcu, na nieodległej ulicy Wilanowskiej, dramatycznie zakończyła się obrona całego przyczółka czerniakowskiego. 
Po takich przejściach budynki nie miały szansy na przetrwanie o czym świadczą dokumenty Biura Odbudowy Stolicy, w których czytamy  "Solec 43. Stare, murowane budynki mieszkalne, 1, 2 piętrowe. Nie do odbudowy. Solec 41. Parcela zajęta przez fabrykę konserw Werner i Cygański. Hale fabryczne, kotłownie i budynki biurowe nie nadają się do odbudowy." Na dokumentach  widnieje jeszcze odręczna notka "rozbiórka".

Ostatnie chwile tych zabudowań uwiecznił  w 1945, tuż przed rozbiórką, doskonały dokumentalista Leonard Sempoliński: LINK1, LINK2, LINK3, LINK4, LINK5, LINK6.


(D)


poniedziałek, 12 maja 2014

Jeszcze jeden spichlerz


Powyższe zdjęcie, autorstwa Stanisława Nofok-Sowińskiego, pochodzi z albumu Olgierda Budrewicza Warszawa przedwczorajsza, wydawnictwa  BOSZ, 2006, s. 88 i opisane tam zostało jako "spichlerz na Solcu". Datowane jest na rok ok. 1915. W książce Ryszarda Żelichowskiego Ulice Solca, wydawnictwa  Veda, 1999, to samo zdjęcie datowane jest na rok 1912.

Ze względu na ciasne kadrowanie zdjęcie było trudne do identyfikacji. Taki sposób fotografowania pozwala na uchwycenie wielu szczegółów, ale utrudnia umieszczenie zabudowy w przestrzeni miejskiej. Jak zwykle w takich przypadkach pomógł przypadek. We wzmiankowanej książce Ryszarda Żelichowskiego znalazłem grafikę zatytułowaną  „spichlerze na ulicy Solec”: LINK
Układ zabudowy po lewej stronie tej grafiki pasował do budynku z identyfikowanego zdjęcia. Po prawej widać zaś spichlerz, który znajdował się na na posesji o numerze hipotecznym 2932, i który zidentyfikowałem kilka dni wcześniej TUTAJ.

Rzut oka na plany Lindley'ów potwierdził taką lokalizacje, spichlerz znajdował się na posesji o nr 2933 (numer policyjny to prawdopodobnie Solec 35). Na planie widać charakterystyczny układ budynku, przylegającą drewnianą zabudowę, skośny drewniany płot oraz przejazd bramny, prowadzący na tyły posesji.


Na planie kolorem niebieskim zaznaczyłem ciasny kadr zdjęcia Nofok-Sowińskiego, czerwonym grafikę przedstawiające spichlerze. W zasobach NAC odnalazłem jeszcze jedno zdjęcie, przedstawiające ten sam budynek od strony podwórza LINK. Na planie zaznaczyłem je kolorem zielonym. Budynek ten dotrwał cało do sierpnia 1944, kiedy to wraz z całą zabudową tej części miasta, uległ całkowitej niemal zagładzie.

(D)
  

piątek, 25 kwietnia 2014

Dom z filarkami


Ciekawe zdjęcie, opisane jako dom z filarkami na ulicy Solec, znalazłem w książce Ryszarda Żelichowskiego Ulice Solca, wydanej przez wydawnictwo Veda, w roku 1999. Ujęcie budynku zostało wykonane z podwórka. W prześwicie miedzy dachami widać było kamienicę po drugiej stronie ulicy. Ulica Solec  po stronie wschodniej zabudowana była tylko na odcinku od Tamki do Wilanowskiej. Zabudowa ze zdjęcia wygląda na biedniejszą, południową część ulicy, więc tam zacząłem szukać.

Chwila poszukiwań i zagadka została rozwiązana. Zdjęcie wykonano z podwórka posesji o numerze hipotecznym  2916A, na rogu Ludnej 1 i Solec 65(?), natomiast kamienica widoczna w prześwicie po drugiej stronie ulicy to Solec 20a: LINK. Na ortofotomapie z roku 1935 wygląda to następująco:


Na zdjęciach Leonarda Sempolińskiego dom z filarkami w roku 1945 wyglądał następująco: LINK1, LINK2. A na zakończenie, ujęcie budynku na rogu Ludnej i Solec z wylotu ul. Ludnej, z kamienicą Solec 20a w tle: LINK3. Gdybyśmy ten ostatni kadr chcieli wykonać obecnie, naszym oczom ukazłby się mniej więcej taki widok: LINK.

(D)

piątek, 18 kwietnia 2014

Spacer z Gierymskim

W najbliższych dniach będziemy świadkami dużego wydarzenia artystycznego - Muzeum Narodowe w Warszawie przygotowało wystawę dzieł Aleksandra Gierymskiego. Nie jesteśmy ekspertami z dziedziny historii sztuki dlatego przyjrzymy się obrazom Mistrza z całkiem innej perspektywy. Po powrocie do Warszawy w roku 1879 Aleksander Gierymski zafascynował się rodzimym miastem, a fascynacja ta zaowocowała licznymi obrazami i szkicami, szczególnie ubogich dzielnic miasta, takich jak Stare Miasto, Powiśle czy Solec. Przyjrzyjmy się jednemu z obrazów Mistrza:

 

Ten namalowany w roku 1890 obraz olejny Święto Trąbek III, (ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie: LINKprzedstawia charakterystyczny krajobraz warszawskiego Powiśla. Malarstwo realistyczne też znakomicie poddaje się zabiegom identyfikacyjnym. Jak udało mi się ustalić obraz ten przedstawia zakole Wisły między dzisiejszymi ulicami Zagórną a Wilanowską. W identyfikacji pomocny był plan Lindley’ów z roku 1891, na którym z łatwością możemy zlokalizować dawne budynki. 



Po lewej stronie ustawiony skośnie do drogi spichlerz znajdował się na działce o numerze hipotecznym 2932. Na niedatowanym zdjęciu z Narodowego Archiwum Cyfrowego widzimy ten sam spichlerz od strony zachodniej:  LINK. Widoczne szczegóły - trzy przypory oraz niski murek - są doskonale odwzorowane na planie Lindley’ów. Dalej za drewnianym płotem (również widocznym ma planie Lindley'a), znajdowała się brama wjazdowa prowadząca do zlokalizowanego na tyłach tej samej posesji pałacyku Szymona Symonowica: LINK. Dalej na obrazie widzimy stojący równolegle do Wisły jednopiętrowy budynek. Zasłania on mały placyk, przy którym stała słynna karczma flisacka (Solec 39, nr. hip. 2931), zlokalizowana swego czasu przez Kolegę zmiśka na forum dzielnicy Powiśle: LINK. Na samym końcu zabudowy widać budynki zlokalizowana na działce nr 2929. (Solec 41).

Okolica przypadła Gierymskiemu do serca skoro malował ja jeszcze kilka razy w różnych ujęciach: LINK1, LINK2, LINK3. Również brat Artysty, Maksymilian Gierymski uwieczniał na swoich płótnach tę samą okolicę Solca: LINK4, LINK5. Obu fascynował religijny klimat i niespodziewana egzotyka tego, wydawać by się mogło, typowego, warszawskiego nabrzeża.

(D)

 

 



sobota, 23 lutego 2013

Noże ostrzę, nożyczki!


Kolejne zdjęcie powojenne o niemal ikonicznym charakterze. Widziałem je co najmniej w dwóch publikacjach: Prywaciarze 1945-1989, Karta, 2004, s. 34 (stąd pochodzi mój skan) oraz w albumie M. Kwiatkowskiego, Warszawa. Z ruin do życia, NeomMedia, 2007, s. 50. Autor niestety nie jest znany, wiadomo tylko, że zdjęcie wykonano w marcu 1947 roku.

Ostrzyciel noży to bodaj jedna z ostatnich "wędrownych" profesji warszawskich. Do czasów wojny podwórka kamienic rozbrzmiewały nawoływaniem wędrownych sprzedawców, gałganiarzy, żydowski handełesów, szklarzy, druciarzy garnków, kuglarzy a także ostrzycieli noży. Pamiętam ze swojego dzieciństwa, z lat 80-tych XX wieku, pojawienie się pod blokiem takiego ostrzyciela - sensacja była taka, jakby co najmniej UFO wylądowało. Był to zapewne jedna z ostatnich chwil tego zawodu, jakiś zupełny ewenement, jakiś jednorazowy przejaw inicjatywy przypadkowego człowieka. Matka i sąsiadki dały mu oczywiście noże do naostrzenia, ale potem narzekały, że wcale nie były takie ostre i że dawniej to ostrzono noże, że ho ho. Nigdy potem już nie wrócił, ani też nie słyszałem, żeby krążył po dzielnicy, czy w innych częściach miasta.

No ale wróćmy do zdjęcia. Oczywiście chciałem od razu wiedzieć, na jakiej ulicy je wykonano, ale nie było łatwo. Szukanie na chybił-trafił nie przynosiło żadnych rezultatów. Ale pewnego dnia natrafiłem w sieci na przedwojenny widok ul. Solec i zagadka rozwiązała się sama: LINK.

Ostrzyciel stoi mniej więcej na wysokości posesji Solec 99, ujęcie w kierunku północnym. W tle widoczna ściana szczytowa kamienicy Leonarda Nowackiego - Solec 111, która istniej do dziś, oczywiście obudowana z obu stron nowymi budynkami. Na ortofotomapie wygląda to tak:



(P)