Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Królewska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Królewska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 czerwca 2020

Baszta w podwórzu

W roku 2013 w serwisie aukcyjnym Ebay.de pojawiła się seria okupacyjnych zdjęć, przedstawiających różne obiekty rozrzucone po całym terenie Śródmieścia Warszawy. Lokalizacja większości była oczywista, jednak jedno prezentowało się bardzo tajemniczo:

Fot. 1

Zdjęcie to, wykonane przez przejazd bramny, przedstawia zrujnowane podwórko. Z lewej strony kadru widoczny jest nietypowy obiekt, przypominający basztę lub rotundę. Pewne nadzieje na identyfikację dawała widoczna w głębi charakterystyczna ściana szczytowa. Z uwagi na jej wysokość można się było spodziewać, że powinna być widoczna na innych zdjęciach wykonywanych w tej okolicy.

Zdjęcie pozostawało ciągle niezidentyfikowane, kiedy po kilku latach natrafiłem w tym samym serwisie na kolejne ujęcie tego samego miejsca:

Fot. 2

Dzięki nieco szerszemu kadrowi zobaczyć tu można wypalony budynek z prawej strony podwórka, niewiele to jednak pomagało w określeniu lokalizacji.

Zagadkę udało się rozwiązać przypadkiem, podczas przeglądania zdjęć przedstawiających zniszczoną ulicę Graniczną. Na jednym z nich zauważyłem wystającą ponad gruzy ścianę szczytową, identyczną ze ścianą zamykającą podwórko.

Fot. 3

Pozwoliło to zlokalizować zrujnowane podwórko gdzieś pomiędzy ulicą Królewską a Próżną. Poszukiwania na planie Lindleya pozwoliły ustalić, że jest to podwórko kamienicy o adresie Królewska 49. Okazało się, że skojarzenie z basztą było uzasadnione – znajdująca się w głębi podwórka oficyna ozdobiona była dwiema narożnymi wieżami i z powodu oryginalnego wyglądu nazywano ją ‘Zameczkiem’. Można ją zobaczyć na zdjęciu zamieszczonym w portalu Warszawa 1939: LINK. Wieża zachodnia była okrągła, wschodnia - kwadratowa. Obie wieże widać doskonale na reprodukowanym poniżej wycinku planu Lindleya.


Kamienica Królewska 49 spłonęła we wrześniu 1939. Pozostałości budynku frontowego i bramy wiodącej na podwórze są widoczne na poniższym zdjęciu:

Fot. 4

Najbardziej zaskakująca jest jednak to, że ściana szczytowa, która umożliwiła identyfikację istnieje do dziś. Należy ona do budynku Próżna 12 i prezentuje się następująco:

Fot. 5

Budynek wpisany jest do rejestru zabytków, a niedawno wykonany remont pozwala mieć nadzieję, że ten ostaniec przedwojennej zabudowy przetrwa kolejne lata w dobrym stanie.

(nuro)

piątek, 6 marca 2015

Spalona powozownia


Prezentowane powyżej zdjęcie pojawiło się kilka miesięcy temu na portalu aukcyjnym Ebay.de. Choć widoczne miejsce jest bardzo charakterystyczne, nie udało się go wówczas zidentyfikować - takie zakamarki, ukryte pomiędzy budynkami były rzadko fotografowane i niewiele jest materiału porównawczego.
Rozwiązanie zagadki pojawiło się zupełnie przypadkowo. Podczas zwiedzania Parku Miniatur Województwa Mazowieckiego: LINK, zauważyłem identyczny portal wciśnięty pomiędzy kamienicę Granzowa: LINK, a budynek Giełdy przy ulicy Królewskiej: LINK


W obszernym artykule poświęconym kamienicy Granzowa: LINK, Jerzy S. Majewski pisze:
"[...] do elewacji wschodniej został dostawiony jednokondygnacyjny aneks mieszczący powozownię. Od strony maleńkiego dziedzińca dzielącego go od Królewskiej otwierała się neoklasycystyczną arkadową fasadą z greckim fryzem metopowo-tryglifowym podobnym do tego, jaki wieńczył sąsiedni gmach giełdy".

Odchylona pod niewielkim kątem ściana z balkonem widoczna w głębi identyfikowanego zdjęcia to tylna oficyna bardzo wydłużonej posesji Graniczna 6. Jej mieszkańcy mogli się cieszyć wspaniałym widokiem Ogrodu Saskiego, którego drzewa widzimy w tle nad budynkami. Cała ta okolica, łącznie z budynkiem Giełdy i sąsiednimi kamienicami spłonęła doszczętnie we wrześniu 1939. Pozostała tylko mocno uszkodzona kamienica Granzowa, która mimo kolejnych zniszczeń podczas powstania warszawskiego dotrwała aż do roku 1963.

Identyfikacja zdjęcia możliwa była dzięki twórcom Parku Miniatur, którzy zadbali o wierne odtworzenie całych budynków, a nie tylko ich fasad. Z przykrością dowiedziałem się więc, że Park musi do końca marca opuścić zajmowane dotychczas pomieszczenia w Domu Braci Jabłkowskich. Ekspozycję można oglądać tylko do 22 marca 2015, a dodatkową atrakcją jest wystawa fascynujących zdjęć lotniczych z września 1939 z kolekcji Roberta Marcinkowskiego. Kto jeszcze nie był, niech się spieszy!

nuro

piątek, 9 maja 2014

Kameraden


Fotografia pochodząca z portalu aukcyjnego Ebay.de, opisana została lakonicznie na odwrocie "Warschau". Ponieważ na pierwszy rzut oka nie przypominała mi żadnego znanego miejsca, postanowiłem się nią zająć. Scena bardzo typowa dla okupowanej Warszawy – grupka niemieckich żołnierzy robi sobie pamiątkową fotkę na tle ruin. Pierwszy trop, związany z widocznym w tle szkieletem konstrukcji dachu zaprowadził mnie do kina "Europa" na róg ul. Nowy Świat i Świętokrzyskiej: LINK. Ale już pobieżne porównanie obu zdjęć wykazało znaczące różnice. Nie zrażony pierwszym niepowodzeniem przystąpiłem do dalszych poszukiwań.

Wpisując w wyszukiwarkę frazę "Nowy Świat, 1939" wyskoczyło mi zdjęcie z ul. Królewskiej, które już kiedyś poprawiałem w Wikipedii: LINK. Jego opis poprawiłem, ale nazwa pliku pozostała taka a nie inna i zdjęcie to nadal pojawia się w kontekście ulicy Nowy Świat. Moją uwagę zwróciły okienka piwniczne budynku o adresie Królewska 8.



Mimo pewnych różnic, spowodowanych odstępem czasu, w jakim wykonano obie fotografie, już prosta analiza  porównawcza wykazała, że zrobiono je w tym samym miejscu. Kolejna zagadka została rozwiązana. Konstrukcja dachowa widoczna nad ruinami kamienicy należała zapewne do jednego ze skrzydeł kamienicy Skwarcowa, czyli tzw. "pałacu Saskiego". Kamienica przy Królewskiej 8, zanim uległa zagładzie wyglądała następująco: LINK.

(P)

PS. Kilkanaście dni później na portalu aukcyjnym Ebay.de pojawiło się kolejne zdjęcie zniszczonego budynku przy ul. Królewskiej 8 - widać tu nieco szerszy kadr i charakterystyczną metalową konstrukcję dachu w tle: LINK.

środa, 7 maja 2014

Targ Koński

Do napisania tego artykułu skłonił mnie wyemitowany w telewizji, a przygotowany przez znany instytut historyczny, film dotyczący historii Pragi. W programie tym pojawił się namalowany ok. roku 1791 przez Jana Piotra Norblina obraz Targ na konie w Warszawie. własność Muzeum Narodowego w Poznaniu. Dla przypomnienia, obraz ten wygląda następująco:


W Internecie (np. w Wikipedii: LINK) obraz ten zazwyczaj opatrzony jest podpisem „Targ na Pradze”, w takim też kontekście pojawił się we wzmiankowanym programie telewizyjnym. Handel końmi kojarzy się głownie z Pragą,  a to dzięki obrazom innego znanego malarza – Juliusza Kossaka: LINK1, LINK2 czy znanym fotografiom z przełomu XIX i XX wieku: LINK3, LINK4, LINK5, LINK6 

Jednak nie było to jedyne miejsce targowe w Warszawie. Jak pisał wybitny historyk Stanisław Herbst w monografii Ulica Marszałkowska, Veda, 1998, Koński Targ powstał pod murem Ogrodu Saskiego, a ulica ta, od Mazowieckiej zwała się właśnie Końskim Targiem. Pod koniec XIX wieku podczas przebudowy ogrodzenia Ogrodu Saskiego handel końmi został przeniesiony na Muranów. Obraz J.P. Norblina przedstawia właśnie Koński Targ (czyli obecną ulicę Królewską) od skrzyżowania z Marszałkowską w kierunku Krakowskiego Przedmieścia.  Od prawej strony widzimy mur, za którym frontem do ulicy Marszałkowskiej stała słynna karczma „Otwock”, dalej widoczna jest półokrągła brama wjazdowa prowadząca na teren dziedzińca pałacu Bielińskiego, perspektywę ulicy, w lewym skraju obrazu, zamyka charakterystyczna bryła kościoła sióstr Wizytek: LINK. Na akwareli Zygmunta Vogla z roku 1786 widzimy nieco szersze ujęcie ulicy Królewskiej: LINK z bardzo wąskim wylotem ulicy Marszałkowskiej (strona prawa) oraz pierwotną, bastionową zabudową Ogrodu Saskiego (strona lewa).

220 lat temu (dokładnie rzecz biorąc 17 kwietnia 1794r) podczas insurekcji kościuszkowskiej kolumna wojsk rosyjskich maszerowała Końskim Targiem w celu oswobodzenia znajdującej się na ulicy Miodowej rosyjskiej ambasady. Na Targu Końskim doszło do kilkugodzinnej walki z insurgentami, którzy przy wsparciu 10 Regimentu Pieszego Koronnego im. Działyńskich wyparli Rosjan z tej części miasta.

Lubimy wszystko upraszczać i wrzucać do jednego worka naszych wyobrażeń o dawnej Warszawie. Pamiętajmy zatem, że konie + targ + obraz nie zawsze = Praga.

(D)

PS.
W roku 2018 odwiedziłem Muzeum Narodowe w Poznaniu. Wśród wielu ciekawych eksponatów z przyjemności obejrzałem te, które wiążą się z Warszawą (Canaletto, Pankiewicz, Norblin).  W Muzeum znajdują się 2 obrazy Jana Piotra Norblina: opisywany przeze mnie w roku 2014 Targ na Konie w Warszawie z ok. 1791 oraz umieszczony powyżej niego Targ na Pradze również ok. 1791. Tabliczki opisujące oba obrazy znajdują się nisko obok pierwszego obrazu, co może sugerować jego błędną nazwę powielaną w wielu publikacjach. Niestety obraz Targ na Pradze jest w taki sposób oświetlony, że nie dało się go dobrze sfotografować.





poniedziałek, 31 marca 2014

Porządkowanie ruin


Zdjęcie znalezione na portalu aukcyjnym Ebay.de. Widać na nim grupę mężczyzn podczas porządkowania ruin. Wnioskując ze stanu rozsypania cegieł, musiało to mieć miejsce jesienią 1939, zaraz po wkroczeniu Niemców do Warszawy. Odnalezienie właściwego miejsca nie było trudne - pomocne były tory tramwajowe i nawierzchnia jezdni. Na fotografii udokumentowano ruiny kamienicy o adresie Królewska 41, róg Zielna 52. Problemem było jednak znalezienie innego zdjęcia, które potwierdziłoby taką identyfikację w 100%. Bo choć miejsce to odnajdziemy bez trudu na innych fotografiach, stan kamienicy zazwyczaj mocno się różni, od tego, co widzimy powyżej: LINK1, LINK2. Podczas okupacji budynek rozebrano do gołej ziemi. Na ostateczne potwierdzenie trzeba będzie zatem poczekać, ale jestem przekonany, że prędzej czy później kolejne niemieckie fotografie tego miejsca jeszcze się pojawią.

(P)

PS. Minęło niespełna pół roku i oto mamy kolejne zdjęcie tej samej zrujnowanej kamienicy: LINK3, potwierdzające, choć nie 100%, moje wcześniejsze przypuszczenia.

poniedziałek, 16 września 2013

Nur für Deutsche


Powyższe zdjęcie z tramwajem trzy lata temu trafiło na forum "Wojenne tajemnice - Warszawa i Mazowsze": LINK, ale ponieważ dotychczas nikt go nie opisał, postanowiłem się nad nim pochylić. Jest tu bowiem kilka "wyraźnych nitek", które "zaprowadzą nas do kłębka". Po pierwsze na tramwaju mamy wypisaną dokładnie trasę, co prawda po niemiecku, ale nawet bez pomocy Google Translator jesteśmy w stanie zrozumieć wszystkie te nazwy: Plac Teatralny - Plac Bramy (Żelaznej) - Marszałkowska - Pomnik Lotnika - ul. Zwycięstwa (Al. Ujazdowskie) - Nowy Świat - Ul. Krakowska (Krakowskie Przedmieście) i Plac Teatralny. Trasa dość długa, wijąca się przez całe Śródmieście, więc sprawdzanie wszystkiego po kolei zajęłoby pewnie trochę czasu. Ale to tramwaj "dla Niemców", więc jedzie pusty i przez okna widzimy ruiny po drugiej stronie ulicy. To już jest jakiś trop. Dodatkowo po lewej mamy wylot innej ulicy, a więc jesteśmy na skrzyżowaniu z ruinami. Przez tylny pomost tramwaju prześwituje dodatkowo narożna kamienica daleko w tle.

Chwila analizy wszystkich tych elementów i mamy gotowe rozwiązanie. Tramwaj skręcił z ul. Granicznej (widoczna po lewo) w ul. Królewską i zdąża ku Marszałkowskiej. Stosy gruzu za tramwajem to resztki po kamienicy o adresie Królewska 20 / Graniczna 2: LINK.Natomiast budynek widoczny po lewej w okienku na pomoście tramwaju to kamienica Krzemińskich przy pl. Żelaznej Bramy 6, róg Żabia 1: LINK.

(P)

czwartek, 13 czerwca 2013

Policjanci na motocyklach

Z wielką przyjemnością przeglądam różne albumy tematyczne, które nie dotyczą tylko i wyłącznie Warszawy, zawsze jest bowiem szansa, że trafi się na ciekawy obrazek ze stolicy. Nie inaczej było i tym razem - w książce Tomasza Szczerbickiego, Przedwojenne samochody i motocykle. najpiękniejsze fotografie, RM, 2012, na stronie 108, zobaczyłem takie zdjęcie:


Identyfikacja miejsca nie sprawiała tu oczywiście żadnego kłopotu. Fotograf stał na ul. Królewskiej na wysokości pl. Piłsudskiego i celował obiektywem w kierunku zachodnim. Budynek w tle po prawej to narożna kamienica Ludwika Malhome'a: LINK.

O wiele ciekawsze jest jednak to, co widać po lewej stronie. Widzimy tam bramę prowadzącą w głąb podwórza na tyłach kamienicy Grodzickiego, gdzie znajdował się m.in. budynek oranżerii: LINK. Nad bramą widzimy szyld z napisem INŻ. S. FUCHS, a lektura książek adresowych dostarcza nam kolejnych informacji, iż na posesji Królewska 11, mieściły się w latach 30-tych XX wieku: Fabryka Narzędzi Pożarniczych "Strażak", przedstawicielstwo firmy "Osram" S.A., Laboratorium Kinemtograficzne "Sektor", popularna kawiarnia "Sztuka i Moda" (tzw. SIM) i salon konfekcji damskiej Zofii Samsel. W 1938 roku otwarto tu jeszcze gospodę "Pod Złotą Kaczką".

Dalej na zdjęciu widać murek sąsiedniej posesji przy Królewskiej 13a. Widać na nim, po obu stronach bramy coś, co przypomina reklamę firmy Pirelli: LINK. Przedstawicielem Pirellego w Polsce była firma K. Szulc i S-ka, która zajmowała sąsiednią posesję przy Królewskiej 13. Co ciekawe murek przesłania wyraźnie perspektywę tej ulicy. Na początku lat trzydziestych XX wieku na obu tych posesjach wybudowano nowe budynki - salon "Polskiego Fiata" i Instytut Propagandy Sztuki. Przy okazji przeprowadzono niewielką korektę pierzei, która przebiegała teraz od bramy posesji nr 11 do narożnika pałacu Kronenberga LINK. Na naszym zdjęciu widać jego ścianę szczytową w tle po lewej. Na ortofotomapie z roku 1935 wygląda to następująco:


Czerwonym "x" zaznaczyłem miejsce skąd fotograf wykonał zdjęcie policjantów na motocyklach. Na wysokości posesji Królewska 13a widzimy dwa mijające się tramwaje - ich układ jest równoległy do muru dawnej zabudowy (kolor zielony), co oznacza, że poza kosmetycznym usunięciem "wystającego" narożnika układ torowiska i jezdni nie uległ żadnym zmianom - powiększono jedynie chodnik. Zatem to ścięcie pierzei miało zapewne na celu jedynie względy estetyczne. Ówczesny plac był nie tylko miejscem wszelkich rewii, ale też pulsującym sercem miasta, tętniącym swym codziennym rytmem. Możemy się o tym przekonać oglądając archiwalne materiały filmowe, jak choćby fragment tej kolorowej kroniki: LINK.

(P)

piątek, 22 lutego 2013

Okupacji dzień powszedni


Zdjęcie znalazłem na portalu aukcyjnym Ebay.de, pochodzące z kolekcji "nieznanego" żołnierza niemieckiego. Zniszczenia we wrześniu 1939 roku były w niektórych częściach Warszawy tak wielkie, że władze miasta pod naciskiem Niemców przystąpiły do rozbiórki grożących zawaleniem się ruin. W ten sposób z powierzchni miasta zniknęła zupełnie zabudowa w kwartale ulic Marszałkowskiej, Królewskie, Zielnej i Próżnej. Te zniszczone kamienice chętnie były fotografowane przez żołnierz niemieckich "odwiedzających" nasze miasto. Fotografowało je także polskie podziemie, jako dokumentację barbarzyństwa nieprzyjaciela. Zdjęcia wykonywano w różnych okresach i czasem znany skądinąd budynek, uchwycony w fazie zaawansowanej rozbiórki może powodować pewną konsternację. Tak było w przypadku tego zdjęcia. Na pierwszy rzut oka nie pasowało mi do niczego, ale jak zacząłem wnikać w szczegóły to szybko okazało się że to nieparzysta pierzeja ul. Królewskiej. Od lewej kolejno kamienice nr 37, 39 i 41. Dla porównania obrazek z nieco szerszą perspektywą, wykonany jeszcze przed rozpoczęciem rozbiórki: LINK

(P)

czwartek, 21 lutego 2013

Miś na rowerze


To sympatyczne zdjęcie autorstwa Władysława Sławnego znalazłem na stronie internetowej Domu Spotkań z Historią. Od razu zwrócił moją uwagę brak podpisu i charakterystyczny budynek w tle. Myślę sobie to niemożliwe, żeby nie dało się ustalić lokalizacji takiego zdjęcia! Wybrałem się więc do księgarni DSH po album Świat Sławnego. Warszawa, Polska, Europa w latach 50, wydanego przez DSH w roku 2012. To samo zdjęcie, również bez podpisu znalazłem na stronie 35. Lubię takie wyzwania, tym bardziej, że jak się okazało, nad misiem głowili się także inni specjaliści od warszawskich zdjęć. Zagadka pękła błyskawicznie, ale tak to czasem bywa, że trudne zagadki mają banalne rozwiązania. Sam tego niejednokrotnie doświadczyłem. Budynek w tle to siedziba "Miastoprojektu" przy ul. Królewskiej 27, jego autorem był słynny architekt Romuald Gutt. Obecnie ma tu swoją siedzibę Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji.

Budynek ma charakterystycznie cofniętą elewację w partiach klatek schodowych, jest oczywiście otynkowany i przesłonięty wybujałymi drzewami, ale nie ulega wątpliwości, że to ta sama bryła: LINK.

W albumie Świat Sławnego na sąsiedniej stronie jest zresztą inne zdjęcie z ulicy Królewskiej z tej samej parady Festiwalu Młodzieży i Studentów z roku 1955. Fotograf stał w jednym miejscu i obracając się wykonał zdjęcia w dwóch różnych kierunkach. Oczywiście od razu napisałem maila do DSH i bardzo się tam ucieszyli z faktu identyfikacji miejsca z tego zdjęcia. To miłe, że jeszcze komuś czasem zależy na poznaniu istoty rzeczy...

(P)