Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kilińskiego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kilińskiego. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 kwietnia 2014

Kiosk wśród ruin



Niedawno w internecie pojawiła się seria kolorowych zdjęć z Warszawy roku 1958, które wykonał amerykański turysta John Herman Schultz podczas swej podróży po Europie: LINK. Zdjęcia te, wzbudziły zrozumiały entuzjazm wśród miłośników Warszawy. Nic dziwnego, zobaczyć odradzające się życie powojennej Warszawy w kolorze, to naprawdę niesamowite przeżycie. Nie wszystkie zdjęcia udało się jednak zlokalizować. Niektóre wydawały się przypadkami beznadziejnymi, jak to zamieszczone powyżej. Ale doświadczenie uczy, że nie należy niczego przekreślać na starcie. Mimo że przedstawia niemal wyłącznie ruiny, po wstępnych oględzinach uznałem, iż jego identyfikacja jest możliwa. Kadr jest co prawda dość ciasny, ale widać kilka szczegółów w tle. Pozostałe zdjęcia z kompletu wskazywały mniej więcej, po której części miasta poruszał się fotograf. Wydawało się zatem, że ustalenie miejsca nie powinno być trudne.

Moją uwagę zwrócił przede wszystkim dach z facjatkami widoczny w głębi podwórza. W takim psudozabytkowym stylu odbudowywano budynki głównie w rejonie Nowego Miasta i ul. Długiej. Oględziny ortofotomapy z roku 1945 nie miały większego sensu, należało włączyć raczej warstwę współczesną. Chwila zabawy w widokiem z powietrza i zagadka została rozwiązana! Zdjęcie wykonano z wylotu ul. Kilińskiego na Podwale przy narożniku kamienicy o numerze 1: LINK. Za straganem z warzywami widzimy po lewej resztki lewego psuedoryzalitu, a za nim ścianę ocalałej oficyny bocznej, do której dostawiono później współczesny blok, choć tylko na połowie działki.


Jeśli obecnie zajrzymy w głąb posesji przy ul. Kilińskiego 1, naszym oczom ukaże się niemal identyczny widok: LINK. Jak widać, to niemal wymarzone miejsce na kiosk, odłóżmy jednak żarty na bok. Kolejną zagadkę udało się rozwikłać, a przy okazji zobaczyć scenę, która jest dziś dla nas równie egzotyczna, co dla fotografującego ją amerykańskiego turysty. Dla ówczesnych mieszkańców miasta taki kiosk wśród ruin był po prostu elementem codzienności, mimo że od zakończenia wojny upłynęło wtedy już 13 lat...

(K)

środa, 3 kwietnia 2013

Krzyż z austriackiej biblioteki


Jakiś czas temu Darek wyszperał tę fotografię w Austriackiej Bibliotece Narodowej w Wiedniu LINK i zamieścił na forum 'Wojenne tajemnice Warszawy i Mazowsza": LINK. Zdjęcie było lakonicznie opisane - "Warszawa, rok 1958". I choć sporo na nim różnych szczegółów, nie miałem początkowo szczególnego pomysłu na lokalizację miejsca, w którym je wykonano. Ale sama informacja, że gdzieś w świecie są jakieś ciekawe warszawskie zbiory, też jest niezwykle cenna. Udałem się więc tym tropem i poszukałem u tego samego źródła innych fotografii. Szczęście dopisało - udało mi się trafić na podobne zdjęcie, wykonane w tym samym miejscu:


Na tym drugim zdjęciu można z łatwością odczytać fragmenty napisu na tabliczce, który brzmi mniej więcej tak: 13 VIII 1944 - MIEJSCE UŚWIĘCONE ... STARÓWKI ...

13 sierpnia 1944 r. to jedna ze szczególniejszych i jakże tragicznych dat w historii Powstania. Tego dnia, w godzinach popołudniowych na ul. Kilińskiego eksplodował tzw. "czołg pułapka", a w zasadzie ciężki nosiciel ładunków typu Sd.Kfz.301, określany też jako Borgward B IV: LINK. Powstańcy nieobeznani z tego rodzaju bronią, uradowani zdobyciem "czołgu" nieopatrznie dokonali detonacji ładunku wybuchowego. Zginęło wówczas około 300 osób, w tym wielu cywilów i dzieci, którzy przybiegli zobaczyć zdobyczny pojazd. Zachęcam do zapoznania się z artykułem poświęconym temu tragicznemu wydarzeniu: LINK

Rzut oka na ortofotomapę w celu ostatecznego potwierdzenia i zagadka można uznać za rozwiązaną. Oba ujęcie wykonano na ul. Kilińskiego w kierunku południowo-zachodnim. Budynek widoczny po prawej to boczna (północna) oficyna domu o adresie Kilińskiego 3, w tle za nią widać prezbiterium kościoła garnizonowego przy ul. Długiej. Zdjęcia wykonano już po wyburzeniu domów frontowych przy ul. Kilińskiego. Dziś to miejsce wygląda tak: LINK.

(M)

PS. Jakiś czas później w Internecie pojawiło się kolorowe zdjęcie z roku 1958 z tym samym krzyżem: LINK.