wtorek, 27 czerwca 2017

Krajobraz pod skarpą

Niedawno (wiosna 2017) nakładem wydawnictwa „RASTER” ukazała się kolejna publikacja poświęcona naszemu miastu. Tym razem album „Ruiny Warszawy”, jak sam tytuł wskazuje, poświęcony został unikatowym zdjęciom, dokumentującym zniszczenia i rozbiórki różnych obiektów na terenie miasta, poczynając od czasów I wojny światowej i zniszczeń dokonanych przez wycofujących się Rosjan w 1915 roku, a kończąc na rozbiórkach obiektów współczesnych, które trwale wrosły w pejzaż miasta, jak np. pawilonu „Emilia” czy „Universalu” (oba rozebrane w roku 2016). Większość zdjęć, jakie znalazły się w albumie jest zidentyfikowana i opisana prawidłowo, jednak część pozostawała anonimowa. Taki stan rzeczy to poniekąd wyzwanie dla Warszawskiej Identyfikacji. Uważam bowiem (piszę o sobie, choć myślę, że Koledzy z Zespołu się z tym zgodzą), że zupełnie inaczej patrzy się na fotografię Warszawy, której kadr jesteśmy w stanie ulokować w bardzo konkretnej przestrzeni miasta.

Wydanie albumu było impulsem, aby w końcu przygotować  wpis na temat dwóch zdjęć autorstwa Zbigniewa Dłubaka, które pojawiły się w książce jako niezidentyfikowane (zamieszczonych na stronie 184 i 190), a które rozpoznałem już jakiś czas temu, dzięki udostępnieniu zdjęć w internetowej bazie Fundacji Archeologia Fotografii: LINK.

Zdjęcie ze strony 184

Zdjęcie ze strony 190

Jak dość łatwo zauważyć, obie fotografie przedstawiają ten sam obiekt, sfotografowany z różnych stron. Otoczenie widoczne na zdjęciach dość szybko pozwoliło wyeliminować pomysł przypisania zdjęć do serii obrazów wykonywanych pod koniec lat 50-tych XX wieku na terenie zdewastowanego jeszcze mocno Śródmieścia Zachodniego, czy jak się potocznie określało „Dzikiego Zachodu”. Ale ponieważ Dłubak mieszkał na Mokotowie, przy Puławskiej, również fotografował tę dzielnicę, poświęcając jej wiele kadrów. Szczególnie chętnie zapuszczał się na tzw. Dolny Mokotów, w okolice poniżej skarpy. Uznałem, że poszukiwania można zawęzić do tego obszaru. Oba ujęcia, pokazujące ruiny nieco dziwnego budynku, były wąskie i przy pierwszym spojrzeniu nie podpowiadały zbyt wiele. Lichy chodnik, nieutwardzona ulica i sieć elektryczna na drewnianych słupach sugerowały jakiś mniej zurbanizowany rejon dzielnicy. Jednak po dłuższym przyjrzeniu się fotografiom zwracały uwagę dwie rzeczy – długa ściana boczna budowli oraz dość ostry kąt pod jakim łączyła się ze ścianą frontową. No i jeszcze sąsiedztwo drugiego budynku, widocznego na jednej z fotografii. Posiadając takie wskazówki, postanowiłem poszukać identyfikowanego miejsca na ortofotomapie. Na rezultat poszukiwań nie trzeba było czekać zbyt długo. Od razu zwróciła moją uwagę zabudowa działki przylegającej krótszym bokiem do ul. Piaseczyńskiej i równoległej do ul. Bandoski. Budynek o specyficznym rzucie, z dwoma oficynami (czy raczej skrzydłami) wzdłuż dłuższych boków parceli, krótką oficyną poprzeczną w głębi i dziedzińcem zamkniętym bramą wydawał się idealnie pasować do tego co widniało na fotografiach Dłubaka.


Pozostało teraz tylko znaleźć jakiś stuprocentowy dowód najlepiej inne zdjęcie „z poziomu ziemi”, potwierdzający moje przypuszczenia. Okazało się jednak, że zdjęć okolicy jest jak na lekarstwo, a z tego konkretnego miejsca nie udało mi się natrafić na żadne. Na wszelki wypadek, ze względu na brak przysłowiowej kropki nad „i” podzieliłem się swoją hipotezą z zespołem. Koledzy uznali, ze moje podejrzenia mają sens, ale również nie dysponowali jakimkolwiek materiałem dowodowym. Wydawało się więc, że identyfikacja pozostanie na takim właśnie etapie. Jednak po kilku godzinach Nuro zwrócił uwagę na to, że na Google Street View, jest ujęcie z 2009 roku, pokazujące istniejącą jeszcze wówczas północną „oficynę” zabudowań przy Piaseczyńskiej 58: LINK. Widoczna identyczna forma ściany frontowej, jak na zdjęciu Dłubaka, to był ten element układanki, którego mi brakowało. Niestety, samego przeznaczenia zabudowy przy Piaseczyńskiej nie udało mi się ustalić. Nie wiadomo, czy była to jakaś niewielka wytwórnia-fabryczka, warsztaty czy też może po prostu zabudowania gospodarcze dawnej kolonii Szopy Niemieckie.

(F)

PS.
Jakiś czas później, na profilu FB „Zabytki Mokotowa” udało mi się znaleźć zdjęcie opisywanych zabudowań, wykonane ze skarpy mokotowskiej. Według zamieszczonego opisu, poniższa fotografia powstała kilka lat wcześniej przed fotografiami Zbigniewa Dłubaka:



5 komentarzy:

  1. Panowie, na zdjęciu lotniczym z zaznaczonymi kierunkami robienia poszczególnych zdjęć jest błąd w numeracji stron.

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawie współczesne:

    https://www.facebook.com/mokowawpl/photos/a.105196329812063.1073741827.105194693145560/324493687882325/?type=3

    A jeśli ktoś nie lubi fb:
    http://moko.waw.pl/d7/fotoblog/piaseczy%C5%84ska-58

    OdpowiedzUsuń
  3. Wczoraj i dziś:
    https://www.facebook.com/mokowawpl/photos/a.105196329812063.1073741827.105194693145560/324493687882325/?type=3&theater

    lub (nie lubię fb):
    http://moko.waw.pl/d7/wczoraj_i_dzis/piaseczynska-r%C3%B3g-bandoski

    OdpowiedzUsuń
  4. Pan który przeżył wojnę w okolicy opowiadał mi, że w tych ruinach na ulicy Bandoski Niemcy rozstrzeliwali ludzi.

    OdpowiedzUsuń