środa, 27 listopada 2013

Martwe konie

Zdjęcie nr 1

Zdjęcie nr 2

Zdjęcie nr 3

Kilka dni temu na portalu aukcyjnym ebay.de pojawiła się seria 10 zdjęć, wykonanych we wrześniu 1939, podpisanych jako "Lomianki". Ponieważ  to dość bliskie okolice Warszawy, postanowiłem przyjrzeć się tym zdjęciom z większą uwagą i spróbować odnaleźć miejsce, które dokumentują. Już po wstępnych oględzinach "do rysopisu podejrzanego" pasowała tylko jedna możliwość - Młociny i ówczesna ul. Pólkowa w rejonie skrzyżowania z obecną ulicą Prozy. Analiza zdjęcia numer 3 potwierdziła to jednoznacznie. Przy prawej krawędzi widzimy tory kolejowe EKD do Palmir, a zatem w grę mógł wchodzić jedynie odcinek "młocińsko-bielański". W Łomiankach tory kolejowe poprowadzono w pewnym oddaleniu od szosy modlińskiej. W dalszym planie, pod pierwszym drzewem z prawej strony widzimy białą kapliczkę. To charakterystyczny obiekt i informacja o skrzyżowaniu, które zapewne się tam znajdowało. Takie przydrożne kapliczki zazwyczaj stawiano na rozstajach dróg. Na zdjęciach widzimy dodatkowo charakterystyczny układ drzew dużych i młodych, nasadzonych zapewne kilka lat wcześniej, w celu uzupełnienia przydrożnych szpalerów. W efekcie bardzo szybko udało mi się odnaleźć właściwe miejsce:


Wypalony budynek na zdjęciach (niestety nie udało mi się ustalić nic na jego temat), zapewne rozebrano w czasie okupacji i do roku 1945, kiedy wykonano fotoplan nie pozostał po nim żaden ślad. Z układu płotów, drzew i analizy odległości od skrzyżowania, można jednak w przybliżeniu określić miejsce, w którym stał (kolor zielony). Przydrożna kapliczka (żółta strzałka) stoi do dziś, przesunięta jednak nieco bardziej na zachód, w związku z poszerzeniem wylotowej arterii na Gdańsk, czyli obecnej ul. Pułkowej: LINK. Miejsce, w którym stał niemiecki fotograf i obracając się na wszystkie strony, dokumentował zniszczenia i zabite konie "w drodze na Warszawę", obecnie wygląda tak: LINK.

(P)

1 komentarz: